Gmina Kartuzy Inwestycje Powiat kartuski Wokół nas

2 LATA OD POŁĄCZENIA PKM-KĄ KARTUZ Z GDAŃSKIEM

1 października 2015 r. pierwszy pociąg Pomorskiej Kolei Metropolitalnej ruszył z Kartuz przywracając po 70 latach połączenie kolejowe z Gdańskiem.

Nie było to jednak wznowienie ruchu na dotychczasowej trasie, a efekt zupełnie nowej inwestycji, w wyniku której powstała pierwsza w Polsce linia kolejowa wybudowana przez samorząd. Na 43 kilometry dzielące Gdańsk od Kartuz 19,5 km to nowa linia częściowo biegnąca trasą przedwojennej kolei kokoszkowskiej. Pozostałe kilometry torów zostały zrewitalizowane, przebudowano perony w Kartuzach i Dzierżążnie i odnowiono wiadukt kolejowy koło Glincza. Pociągi na odnowionej trasie mogą jechać do 100 km/h.

Błyskawiczna budowa

Pierwszy o potrzebie połączenia kolejowego Kartuz z Gdańskiem mówił już w 2006 r. poseł z Kaszub Stanisław Lamczyk. Jego myśl zaowocowała. Oficjalnie budowa PKM rozpoczęła się 1 lipca 2013 r., kiedy marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Sławomir Nowak oraz wiceminister Rozwoju Regionalnego Paweł Orłowski podpisali akt erekcyjny i wmurowali kamień węgielny pod inwestycję. 2 lata i 2 miesiące później na trasie pojawiły się pociągi. Od 1 września 2015 r. kursowały one na trójmiejskiej części trasy, a miesiąc później zaczęły dojeżdżać do Kartuz.

Symboliczny pierwszy przejazd

1 października 2015 o godz. 7 rano wyruszył z Gdańska do Kartuz pociąg, którym podróżowali samorządowcy – marszałkowie województwa Mieczysław Struk i Ryszard Świlski, wójtowie i burmistrzowie gmin powiatu kartuskiego, przedstawiciele władz Gdańska, radni…

– Dzisiejszy dzień to wspaniały historyczny moment, bo po 70 latach Kaszuby wracają do Metropolii. Dzięki PKM-ce mamy możliwość szybkiego i bezpiecznego do niej dostępu. Można powiedzieć, że to dla nas otwarcie nie tylko drzwi, ale i „okna na świat”, bo mamy szybki dojazd do lotniska – podsumowywał to wydarzenie 1 października 2015 r. na peronie w Kartuzach włodarz gminy M. G. Gołuński.

Ta inauguracja linii była jednocześnie symbolem przyjętego przy jej budowie systemu finansowania inwestycji polegającego na tym, że województwo, jako główny inwestor wzięło na siebie ciężar budowy linii kolejowej ze wszystkimi przystankami, a samorządy lokalne budują drogi dojazdowe i węzły przesiadkowe przy poszczególnych przystankach. Taki model działania pozwalający na dużo sprawniejszą pracę 2 lata temu był nowatorski, a dziś jest powielany przy wielu inwestycjach komunikacyjnych w całym kraju.

Dynamiczny rozwój

W październiku 2015 r. z nowego połączenia skorzystało prawie 12 tysięcy pasażerów. W lutym 2016 r. było to już 20 tysięcy osób. W czerwcu PKM na linii kartuskiej przewiozła już 26,5 tys. osób.

W połowie lipca spadł wielki deszcz, który uszkodził tory tak bardzo, że do 4 września wstrzymano ruch na gdańskim odcinku kolei. Kiedy jednak we wrześniu kolej zaczęła działać normalnie – momentalnie odzyskała pasażerów. We wrześniu na linii kartuskiej przewiozła ich ponad 29 tysięcy – o 10% więcej, niż w czerwcu.

Popularność połączenia wynika z bardzo konkurencyjnego czasu połączenia. Np. z Żukowa do Wrzeszcza kolejka jedzie poniżej 27 minut. Jest to wynik niemożliwy do osiągnięcia w podróży samochodem.

PKM przejęła linię Gdynia – Kościerzyna

Sukces PKM skłonił władze województwa do przejęcia obsługiwanej dotąd przez PKP Przewozy Regionalne linii Gdynia – Kościerzyna. PKM obsługuje tę linię od 13 grudnia 2015. Dokładna analiza potrzeb pasażerów i dostosowanie się do nich sprawiły, że i na tej linii dynamicznie zaczął rosnąć ruch. Szczególnie po wprowadzeniu jesienią ub.r. połączeń przez Wrzeszcz, co ułatwiło korzystanie z linii pasażerom gdańskim. Na linii kościerskiej we wrześniu 2016 r. podróżowało 45 tys. pasażerów. To jest 10-procentowy wzrost w porównaniu z czerwcem.

Kartuzy „przeskoczyły” Kościerzynę

Liczba pasażerów PKM wciąż rośnie. Ostatnie dostępne na stronie PKM dane – z czerwca br. mówią o 65 tysiącach pasażerów na odcinku kartuskim i 54,5 tysiąca na odcinku kościerskim. To znaczy, że do Kartuz jeździ dziś więcej pasażerów, niż do Kościerzyny. Wzrost liczby podróżujących będzie się nadal utrzymywał, bo linie kolejowe robią się coraz atrakcyjniejsze. W tej chwili na obu trasach – kościerskiej i kartuskiej – samorządy intensywnie inwestują. Inwestuje też samorząd województwa. Na razie na terenie Trójmiasta, ale coraz bardziej realne stają się plany wydłużenia obu tras, elektryfikacji linii, a nawet budowy drugiego toru.

MW

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Komentarze