Miasto Kościerzyna Samorząd

BATALIA O WZROST PODATKÓW LOKALNYCH W KOŚCIERZYNIE

Miały wzrosnąć o 2-2,5%, czyli o wzrost poziomu inflacji, jednak na podwyżki nie zgodzili się radni miasta. Podatkom od nieruchomości i środków transportowych poświęcona była ostatnia sesja Rady Miasta w Kościerzynie. W długiej dyskusji nie obyło się bez osobistych ataków i oskarżeń o polityczne działania „pod publiczkę” przed zbliżającymi się wyborami.

Wzrost miał dotyczyć zarówno podatków od nieruchomości, jak i od środków transportowych, które nie były zwiększane w mieście od dwóch lat. Pech chciał, że akurat w tym roku inflacja wzrosła aż o 2% i to na rok przed wyborami samorządowymi. – Decyzję radnych oceniam oczywiście jako działanie polityczne – komentował już po sesji burmistrz Michał Majewski.

Podwyżki na rok przed wyborami?

Wzrost podatków miał przynieść do budżetu miasta 350 tysięcy złotych – 300 tysięcy ze wzrostu podatków od nieruchomości i 50 tysięcy złotych od środków transportowych. – To jest dla mieszkańca wzrost o 2-4 grosze dla osoby fizycznej i o około 50 groszy dla przedsiębiorców od metra kwadratowego – tłumaczył Jarosław Laska, skarbnik miasta. – Proponowana podwyżka dotyczy tylko stopnia wzrostu inflacji – uzasadniał burmistrz Michał Majewski. – Rośnie poziom życia, więc mieszkańcy oczekują od nas inwestycji, na które musimy mieć środki – podkreślał włodarz miasta. Tyle, że taki ruch, choćby najrozsądniejszy,  na rok przed wyborami nie ma uzasadnienia politycznego. Na niekorzyść Michała Majewskiego zadziałała też niedawna jego decyzja o budowie 5 figurek Stolema, na które burmistrz wyda z budżetu miasta 50 tysięcy złotych.

Kto „za”, kto „przeciw”

Za podwyżkami podatków od nieruchomości głosowało 7 radnych, a 11 było przeciw. – Niestety pan burmistrz lekką ręką wydaje mnóstwo pieniędzy, choćby ostatni przykład to figurki Stolemów. Więc niech burmistrz oszczędza, a nie utrudnia mieszkańcom i tak już trudnego życia – apelowała radna Karina Młodzianowska, która głosowała przeciwko podwyżkom. Innego zdania był radny Jarosław Breza, twierdząc, że podwyżki podatków będą służyły mieszkańcom w postaci kolejnych inwestycji. – Pamiętam poprzednią kadencję, kiedy podnosiliśmy podatki i wtedy niektórzy radni mówili, że podnosimy podatki, bo myślimy o edukacji, kulturze, o sporcie. Ja głosowałem teraz za podwyżkami, bo myślę o kulturze kościerskiej, o sporcie, o edukacji – mówił radny Breza. Na te słowa zareagowała radna Katarzyna Knopik, która w poprzedniej kadencji popierała podwyżki podatków. – Widocznie w poprzedniej kadencji, kiedy radni podejmowali takie decyzje, widzieli tę racjonalność i oszczędność w gospodarowaniu środkami publicznymi, której my dzisiaj dostrzec niestety nie możemy – mówiła radna Knopik.

Temat wróci

W poprzednich wyborach samorządowych większość kandydatów obiecała mieszkańcom starania o  zmniejszenie opłat lokalnych i poprawę życia w mieście. – Nasz klub dążył cały czas do tego, aby wszystkie podatki zostały zmniejszone.  Uważam, że nie powinniśmy podnosić tych opłat – mówił Dawid Jereczek z klubu „Inicjatywa dla Kościerzyny”, dodając jednocześnie, że środków burmistrz powinien szukać w oszczędnościach i racjonalnym gospodarowaniu budżetem, a nie w podwyżkach. Ostatecznie uchwały o ustaleniu poziomu opłat lokalnych, większością głosów radnych, nie zostały przyjęte. Temat ma powrócić na kolejnych obradach Rady Miasta.

acd

Karina Młodzianowska, radna

Absolutnie nie uważam, że jest to sprawa polityczna. Kiedy szłam do Rady Miasta, to obiecałam swoim wyborcom, chociaż nie było to moje hasło wyborcze, że koszt życia w mieście, tzn. warunki życia w mieście będą się poprawiały. I cały czas dążę do tego, żeby mieszkańcy nie byli obciążani dodatkowymi kosztami i absolutnie nie ma to związku z żadną polityką – po prostu nie chciałabym więcej podwyżek w tym mieście dla mieszkańców.

Niestety pan burmistrz lekką ręką wydaje mnóstwo pieniędzy, choćby ostatni przykład to figurki Stolemów – pięć figurek 30-centymetrowych będzie kosztowało 50 tysięcy. Więc niech burmistrz oszczędza, a nie utrudnia mieszkańcom i tak już trudnego życia.

Dawid Jereczek, radny z klubu „Inicjatywa dla Kościerzyny”

Nasz klub „Inicjatywa dla Kościerzyny” dążył cały czas do tego, aby wszystkie podatki zostały zmniejszone. Na śmieci niestety nie mamy bezpośredniego wpływu, natomiast na podatki transportowe i od nieruchomości mamy wpływ. Uważam, że nie powinniśmy podnosić tych opłat, bo będzie to kosztem mieszkańców i przedsiębiorców. Podwyżka podatków jest najłatwiejszą drogą dla władz, ale są lepsze, tyle, że trudniejsze. Należałoby oszczędnie gospodarować budżetem.

Michał Majewski, burmistrz Kościerzyny

Jestem trochę zawiedziony podejściem radnych. W poprzednich kadencjach „na pstryknięcie ręki” podejmowało się decyzje dotyczące podniesienia podatków od nieruchomości czy środków transportowych. My dzisiaj proponujemy minimalną, tylko i wyłącznie o stopień inflacji, podwyżką, to nie zostaje ona przyjęta. Oczywiście odbieram to jako działanie polityczne. Z drugiej strony cieszę się, że mieszkańcy i przedsiębiorcy nie będą mieli wzrostu, ale muszę pilnować budżetu i dochodów miasta, i boję się, że w kolejnych latach burmistrz (nie wiem czy będę to ja czy ktokolwiek inny) będzie zmuszony do podwyżek dwucyfrowych, po to, żeby realnie utrzymać budżet na stałym poziomie.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Komentarze