Kultura Wokół nas Zapowiedzi

„TAKIE BĘDĄ RZECZYPOSPOLITE, JAKIE ICH MŁODZIEŻY CHOWANIE”

To słowa hetmana wielkiego koronnego, doradcy króla Zygmunta II Augusta i Stefana Batorego – Jana Zamoyskiego. To „chowanie”, to nie tylko dom ale w ogromnym stopniu szkoła.

 

O roli szkoły, nauczycieli w procesie kształtowania nowego obywatela pięknie mówi obecny Prezydent RP.

– Szkoła ma nie tylko kształcić ale i wychowywać. Tak, by młody człowiek kończąc szkołę miał wiedzę o historii Polski, by miał pojęcie o polityce, coś wiedział o procesach społecznych, żeby orientował się w swoich prawach jako obywatel, by wiedział jak rozpoznać takie sztuczki jak manipulacja medialna, gdzie kończy się informacja, a zaczyna czysta propaganda czy wręcz kłamstwo – tłumaczy Andrzej Duda.

 

Smutne realia

 

Jak wynika z analiz prowadzonych przez Instytut Badań Edukacyjnych, połowa nauczycieli języka polskiego  przekonana jest, że wychowanie patriotyczne to niezbędny element edukacji. Lecz tylko 20 procent z nich aktywne i systematycznie zajmuje się kształtowaniem postaw patriotycznych wśród uczniów.

Według Agnieszki Kani z UJ, patriotyzm jest traktowany w szkołach po macoszemu.

– Złożoność wychowania do wartości patriotycznych sprawia, że najczęściej odbywa się ono mimochodem, na zasadzie aplikowania różnorodnych, niepowiązanych ze sobą elementów, np. szkolne obchody Dnia Niepodległości i omawianie powieści Krzyżacy” – mówi ona.

Dywagując o patriotyzmie na lekcjach języka polskiego, nauczyciele opierają się najczęściej na dwóch lekturach – „Krzyżakach” Henryka Sienkiewicza i „Kamieniach na Szaniec” Aleksandra Kamińskiego. I to mniej więcej wszystko co o patriotyzmie można w szkołach było spotkać w minionych latach.

 

Efekt zaniechania

 

Wielu młodych ludzi wychowanych w III RP, zamiast przyswajać sobie przydatną wiedzę, niezbędną do świadomego funkcjonowania w społeczeństwie, na pamięć zna tylko jakieś nieistotne nowinki z życia narkotyzujących się gwiazd show-biznesu czy plotki na temat różnego autoramentu pseudo-celebrytów. Wystarczy zapytać znaczną część dzisiejszej młodzieży o proste fakty z najnowszej historii Polski,  w większości natrafimy na wstydliwy mur milczenia.

Nawet ci nieco starsi, z doświadczeniem w polityce i otrzaskani przed kamerami telewizyjnymi, często dają popis wyjątkowej ignorancji np. urodzony w 1979 r. polityk SLD  zapytany o datę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce odparł, że miało to miejsce w 1989 roku. Inni mają ogromne problemy z podaniem daty wybuchu powstania warszawskiego. Widzimy też czasem pokaz takiego filisterstwa w popularnym teleturnieju Familiada. Uczestnicy jednej z drużyn zapytani jakie państwa powstały po rozpadzie ZSRR odpowiadali, że Czechy i Polska. Zresztą młodzież z innych krajów nie jest lepsza.

 

Wychować

nowe pokolenie

 

W obecnie obowiązującej podstawie programowej wychowanie patriotyczne zajęło już inne, większe miejsce.

– Chodzi o to, żeby wróciło do oświaty na stałe. Wychowanie patriotyczne powinno uczyć polską młodzież szacunku dla dobra wspólnego. Wobec globalnych zagrożeń, wychowanie patriotyczne w polskiej szkole jest gwarantem trwania narodu, kultywowania narodowych wartości i pielęgnowania historii Polski. A zagrożenie jest znacznie większe niż wydaje się wielu obserwatorom współczesnych procesów społecznych – wyjaśnia prof. Andrzej Waśko, członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP.

– Dlatego wychowanie patriotyczne staje się zadaniem fundamentalnym dla domu rodzinnego, ale przede wszystkim dla szkoły. Nie mam żadnych wątpliwości, że kurs nauki historii w szkole powinien być pogłębiony. Młodzież i dzieci muszą wiedzieć, skąd się wzięliśmy jako państwo polskie, jakie były nasze losy, dlaczego w takich, a nie innych warunkach traciliśmy niepodległość a potem ją odzyskiwaliśmy, dzięki komu to się stało i kto w związku z tym jest naszym bohaterem, a kto nie jest. Powiedziałbym, że głównie na bazie kulturowej na której wychowały się kolejne pokolenia Polaków, powinniśmy budować dzisiaj bazę edukacyjną z zakresu wychowania przyszłych pokoleń – kończy prezydent RP Andrzej Duda. Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie.

Komentarze