Kultura Wokół nas

,,…Bez pomocy i życzliwości wójta byłoby nam ciężko…”

18 marca miało miejsce spotkanie sprawozdawcze druhów OSP Karsin. Tradycyjnie rangę wydarzenia podnosiła obecność Orkiestry Dętej OSP Osowo. Relacje pomiędzy druhami z Karsina, a nawet całej gminy i członkami orkiestry zawsze i są przyjazne. Najlepszym tego dowodem był fakt, że władze jednostki pamiętały o jubileuszu Kapelmistrza orkiestry Józefa Boczyńskiego. Otrzymał on moc życzeń i bukiet kwiatów.

 

Dariusz Tryzna: jak długo jest pan kapelmistrzem?

Józef Boczyński: Jestem kapelmistrzem orkiestry Osowo już 14 lat.

DT: Czy to pan stworzył tę orkiestrę?

JB: I tak i nie. To znaczy orkiestra istniała wcześniej, ale kiedy umarł poprzedni kapelmistrz, ja zacząłem od podstaw. Zanim się przyuczyłem, większość starych członków odeszła. Musiałem stworzyć nowy zespół opierając się na młodzieży. Z dawnych członków, poza mną, pozostały dwie osoby. Zresztą skład orkiestry cały czas się zmienia. Starsi grają, ale młodsi często wykruszają się. Pójdzie na studia lub ożeni się i już dla orkiestry jest stracony.

DT: Jak zachęcić młodzież do grania?

JB: To nie jest łatwe. Instrumenty dęte nie przyciągają tak jak keyboard czy gitara, ale niektórzy lubią, i nauczą się. Mamy nawet grające dziewczyny i kilka osób będących już drugim pokoleniem członków orkiestry.

kapelmistrz

Komentarze