Gmina Dziemiany

BYŁO KILKA BŁĘDÓW, ALE PORADZILIŚMY SOBIE

Władze Dziemian podsumowały działania ratunkowe i pomocowe, które podjęto w gminie po wichurach sprzed 2 tygodni. Statystyki przedstawiono podczas nadzwyczajnej sesji rady gminy. Kilka decyzji mogliśmy podjąć inaczej ocenił wójt wraz z radnymi.

Po ataku żywiołu, strażacy z czterech miejscowych OSP w gminie Dziemiany wyjeżdżali do prawie 200 zdarzeń. Nawałnice uszkodziły w gminie 83 budynki mieszkalne i ponad 200 gospodarczych. Osobom poszkodowanym władze gminy wypłaciły już prawie pół miliona złotych zasiłków pomocowych.

90% trafnych decyzji

Leszek Pobłocki, wójt gminy,  podczas sesji przyznawał, że część decyzji była błędna.

– Na przykład, co niektórzy mieszkańcy Radunia mają żal, że o nich zapomnieliśmy – mówił włodarz gminy.

Podobnie mogą czuć się mieszkańcy miejscowości Dunajki i Stare Słono, do których pomoc sztabu kryzysowego nie dotarła od razu. Wójt sposób przyjmowania i dystrybucji pomocy w pierwszych dniach po kataklizmie przyrównał do pospolitego ruszenia.

– Ludzie mówią, że tamtych wsparliśmy, a innych nie. Ale na początku to ludzie sami się do nas zgłaszali, dopiero potem my odnajdywaliśmy osoby potrzebujące – tłumaczył Leszek Pobłocki.

Podziękowali strażakom

Wszyscy radni wyrazili podziw i podziękowanie strażakom, którzy od pierwszy godzin po nawałnicy 11 sierpnia, udrażniali drogi i pomagali poszkodowanym mieszkańcom.

– Oni pracowali na 400 procent, wykonali swoje zadania pierwszorzędnie – mówił Alojzy Kuczkowski, radny z Trzebunia. Akcję strażaków i pracę sztabu kryzysowego chwalił też sołtys Trzebunia.

– Nie widzę tu dużych błędów, może jakieś małe problemy. Czasami ludzie byli niezadowoleni, bo gdzieś strażacy za późno dojechali, gdzieś coś źle przycięli, za wąsko zrobili – mówił Mieczysław Jenta.

Apel o procedury i ŚDS

O wyciągnięcie wniosków z tej katastrofy na przyszłość apelowała radna z Trzebunia, Joanna Turzyńska.

– Mieszkam tam i co roku przez kilka dni nie mamy prądu. Opracujmy procedury dotyczące postępowania w takich sytuacjach dla mieszkańców – mówiła radna.

Joanna Turzyńska zaproponowała też, aby radni przeanalizowali możliwość budowy nowego budynku Środowiskowego Domu Samopomocy w Trzebuniu. Sierpniowa wichura zniszczyła dach na obiekcie i zalała część pomieszczeń.

– Tam od dawna była wilgoć, ten obiekt nie nadaje się do użytku. Podopieczni ŚDS zasługują na nową siedzibę – mówiła Joanna Turzyńska.

– To nowa propozycja, musielibyśmy się nad tym zastanowić i to rozważyć – odpowiadał wójt Leszek Pobłocki. Jednocześnie zaznaczono, że odbudowa dachu na obiekcie ma kosztować około 100 tysięcy złotych, tymczasem budowa nowego obiektu w tym miejscu pochłonęłaby ponad 1 milion złotych.

Nie będzie dożynek

Władze Dziemian koszty akcji ratunkowych i pomocowych oceniły na blisko 300 tysięcy złotych.

– Drugie tyle, to straty, jakie ponieśliśmy – wymieniał wójt Leszek Pobłocki.

Włodarz zapewnił, że wszyscy poszkodowani mieszkańcy otrzymali już zasiłki pomocowe w kwocie do 6 tysięcy złotych.

– Pracę kończą też już komisje, gdzie nadzór budowlany ocenia straty, tak by mieszkańcy mogli się ubiegać o kolejne odszkodowania – mówił Leszek Pobłocki.

Najwięcej strat wśród mieszkańców ponieśli rolnicy, którzy oprócz uszkodzonych zabudowań, odnotowali straty w uprawach rolnych i lasach. Z tej przyczyny dziemiański samorząd zrezygnował z organizacji dożynek gminnych. W zamian ma być w gminie zorganizowany festyn strażacki, podczas którego władze podziękują strażakom-ochotnikom za ofiarną pracę.

Acd

Komentarze