Gmina Dziemiany Gmina Lipusz Gmina Sierakowice Gmina Sulęczyno

CZEKALI, CZEKALI AŻ SIĘ DOCZEKALI!

Dopiero w ubiegły piątek weszły na konta samorządów weszły środki na wypłaty odszkodowań za zniszczone i uszkodzone budynki inwentarskie i gospodarcze. To pokaźna kwota sięgająca milionów złotych ,bo na tyle zostały wycenione szkody tylko w czterech najbardziej poszkodowanych gminach: Dziemiany, Lipusz, Sulęczyno i Sierakowice.

Sierpniowa nawałnica zniszczyła lub uszkodziła setki budynków mieszkalnych i gospodarczych na terenach tych gmin. Jak informuje nas wójt Sulęczyna Bernard Grucza, tylko u nich zostało zgłoszonych ponad 120 budynków gospodarczych. W gminie Dziemiany statystyki są jeszcze bardziej tragiczne bo sięgają ponad 280 budynków.

Statystyki te powstawały dzięki informacji które gminy przesyłały już od soboty 12 sierpnia do urzędu wojewody pomorskiego. Weryfikowały to później komisje oceniające straty.

Będziemy pomagać…

O wypłacie odszkodowań za zniszczenia było głośno od samego początku. Wystąpienia premier  Beaty Szydło i ministra Mariusza  Błaszczaka w których przyrzekali oni ową pomoc zostały dobrze zapamiętane przez poszkodowanych. Stąd oczekiwanie, ze zostanie ona zrealizowana było uzasadnione.

Rzeczywiście pierwsze pieniądze dla poszkodowanych poszły bardzo szybko. W kolejnych tygodniach na konta samorządów przychodziły znaczne kwoty i były przekazywane poszkodowanym. Dotyczyły wypłaty odszkodowań za zniszczone lub uszkodzone domy i mieszkania. Jak przyznają sami samorządowcy nie było z tym problemu. Do samej tylko gminy Sulęczyno, trafiło ponad 410 tysięcy złotych dla  właścicieli 76. budynków. Jak mówi wójt zgłoszonych było więcej, ale komisje zatwierdziły taka ilość wniosków. W gminie Dziemiany wypłacono z tego tytułu ponad 1 mln złotych.

Trzeba było poczekać…

Inaczej rzecz się miała z odszkodowaniami za budynki inwentarskie i gospodarcze. Tu kwoty odszkodowań były jeszcze większe. Tylko w gminie Sierakowice, jak poinformował wójt Tadeusz Kobiela straty takie wyceniono na ponad 900 tys. złotych.  W gminie Sulęczyno wyniosły one ponad 400 tys. złotych. Okazało się, ze zgłoszonych tu było aż 125 budynków inwentarskich. Komisje zakwalifikowały o 50 wniosków mniej. W gminie Dziemiany statystyka sięgała ponad dwustu budynków. Jak powiedział nam wójt Lipusza Mirosław Ebertowski na terenie tej gminy zostało zgłoszonych 30 budynków a straty wyceniono na 250 tys. zł.

-Choć minęło sporo czasu, to poszkodowani cierpliwie czekali na te pieniądze, nie było nerwowości – komentuje miniony czas włodarz Lipusza.

W innych samorządach tak miło nie było. Stąd informacje, że 13 października pieniądze pojawiły się na kontach przyjęto z ulgą.

– Wypłata odszkodowań trwa, działamy tu pełną parą, cieszymy się, że oprócz tych pieniędzy gmina poprzez marszałka Mieczysława Struka otrzymała dodatkowo 165 sztuk wodoodpornych płyt kartonowo-gipsowych. Rozdzielamy je wśród potrzebujących – podsumowuje dobrą informację z urzędu wojewódzkiego wójt Bernard Grucza

D.Tryzna

 

Komentarze