Wywiady

„DLA MNIE NA PIERWSZYM MIEJSCU JEST POLSKA, NIE PARTIA…”

Z Senatorem Waldemarem Bonkowskim rozmawiał Dariusz Tryzna, redaktor naczelny.

Dariusz Tryzna: Panie Senatorze, w myśl nowego prawa oświatowego samorządy w całym kraju zatwierdziły siatkę szkół, a dyrektorzy plan zajęć. Z drugiej strony okazało się, że przeciwnicy reformy zebrali 900 tys. podpisów o referendum w sprawie nowego prawa oświatowego. I co teraz? Jak Pan to widzi?

Waldemar Bonkowski: Chciałbym przypomnieć, że polski rząd został wyłoniony w ostatnich wyborach ze zwycięskiej partii Prawo i Sprawiedliwość, której program zawierał m.in. likwidację gimnazjów i przywrócenie 8-klasowej szkoły podstawowej – czyli powrót do stanu sprzed ostatniej reformy oświaty. Tego oczekiwali w zdecydowanej większości Polacy oddając swój głos na Prawo i Sprawiedliwość, a zwycięska partia dotrzymała swojej obietnicy wyborczej.

Działania obecnej, totalnej opozycji są powodowane chęcią wywołania chaosu po przegranych dla nich wyborach. Referendum, o którym Pan mówi, jest spóźnione – jest to tzw. „musztarda po obiedzie”, gdyż reforma systemu oświaty została już wprowadzona a totalna opozycja doskonale o tym wie.

Hipokryzja opozycji jest powszechnie znana – będąc u władzy zmielili wiele milionów podpisów złożonych w celu przeprowadzenia różnego rodzaju referendów.

Jaskrawym przykładem jest sprawa Państwa Elbanowskich – polskich rodziców, którzy podjęli bezpartyjną inicjatywę obywatelską. Zebrano ponad półtora miliona podpisów pod projektami ustawy w sprawie 6-latków. Rząd PO-PSL całkowicie je zignorował a Państwa Elbanowskich nazwał „szkodnikami rozwalającymi edukację w Polsce”, lekceważąc w ten sposób głos znaczącej liczby rodziców sześciolatków.

Jest to typowe działanie PR-owskie Platformy obliczone na amnezję Polaków.

Swymi kłamstwami i manipulacją, atakując wszystko co robi obecny rząd, chcą dojść z powrotem do władzy. Są w amoku, że aż są niespójni – jedni członkowie Platformy krytykują program 500+ a drudzy głoszą objęcie nim wszystkich dzieci. Będąc przez 8 lat u władzy sztukę propagandy doprowadzili do mistrzostwa, obecnie uprawiają czarny PR. Niczego dobrego dla Polski nie zrobili, dla nich Polska nie istniała, sami bowiem stwierdzili, ze Polska to byt teoretyczny.

D.T.: Na maj swój wielki protest zapowiadają samorządowcy z całego kraju. Krzyczą o krzywdzie, jaka dotknie samorządy o łamaniu biernego prawa wyborczego. Czy rzeczywiście reforma samorządów ma być tak drastyczna, czy to tylko „bicie piany” przez przeciwników PiS?

W.B.: Reforma samorządów nie ma jeszcze ostatecznej wersji. Domyślam się, że ma Pan na myśli postulat wprowadzenia dwukadencyjności władzy wykonawczej w samorządach czyli wójtów, burmistrzów i prezydentów. Osobiście uważam, że to dobry pomysł – jest oczekiwany przez większość Polaków, również przeze mnie. Jest na to społeczne przyzwolenie…

Cały wywiad w naszym wydaniu z 9 maja.

Komentarze