Gmina Stara Kiszewa Kultura Powiat kościerski Wokół nas

DOBRA KUCHNIA WYGRAŁA Z DESZCZEM

W sobotę już po raz czwarty w Starej Kiszewie odbywał się Festiwal Kiszewskie Smaki. Tym razem głównym bohaterem imprezy były ziemniaki. Poznawaliśmy je w bardzo różnych wcieleniach – od zupy, poprzez rozmaite dania drugie, aż do deserów.

Zawiodła jedynie pogoda. Wszystko inne – a zwłaszcza humory i apetyty – dopisało. Dopisali też goście. Na stadionie były tłumy, a i vipów nie zabrakło. Wśród nich był radny Sejmiku Samorządowego Dariusz Męczykowski.

– Ze Starą Kiszewą jestem związany i rodzinnie, i zawodowo. Tu mieszkał mój tata, tu uczyłem wf-u Stąd gminę znam i wiem jacy zacni ludzie tu mieszkają – powiedział witając się z mieszkańcami.

Głównym punktem imprezy były pokazy kulinarne w wykonaniu Mariusza Gachewicza i jego zespołu. Ale przysmaki kuchni regionalnej można było znaleźć na wielu stoiskach – oferowały je Kola Gospodyń Wiejskich z terenu gminy i rolnicy zajmujący się produkcją żywności ekologicznej, szczegolnie miodów.

Jego wysokość ziemniak

Tematem wiodącym festiwalu były potrawy z ziemniaków. Dlatego mistrz Gachewicz rozpoczął od przygotowania w wielkim, podobno mieszczącym tysiąc porcji, garze ziemniaków z borowikami. Była też kartoflanka, ziemniaki w mundurkach, placki ziemniaczane i wiele innych potraw. Później pokazy kulinarne przeniosły się na scenę, gdzie mistrz zaserwował takie smakołyki, jak polędwica z sarny rogacza z warzywami. Niestety skosztować mogli tylko wybrani. Dla wszystkich natomiast starczyło dzika upieczonego z gruszkami, którego zaserwował radny Adam Dębski ze swojej firmy cateringowej. Podobnie jak zaserwowanego na koniec festiwalu gulaszu z sarny z kluseczkami ziemniaczanymi. Jak podkreśla mistrz Maiusz Gachewicz najlepsza jest zawsze kuchnia domowa.

Dariusz Tryzna+MW

Komentarze