Kultura Miasto Kościerzyna

DOBRA ZABAWA, ZAKUPY I LEKCJA GASTRONOMII

W Kościerzynie można było już poczuć święta Bożego Narodzenia. W Starym Browarze odbył się tradycyjny Kiermasz Świątecznym, na którym zagościło jadło i ozdoby bożonarodzeniowe, a także Mikołaj, choinka i moc świątecznych pastorałek.

Kiermasz to wspólna inicjatywa Starego Browaru i Stowarzyszenia Agroturystycznego „Kościerska Chata”. – Chcemy pokazywać naszą tradycję i tworzyć okazję do zakupu naszych regionalnych produktów – przekonywała prezes stowarzyszenia, Halina Rogińska.

Renifery hitem zakupów

Na korytarzach Starego Browaru przez całą sobotę można było spotkać stoiska wielu twórców ludowych i rękodzielników, którzy oferowali wszelkie ozdoby, od aniołków i bombek, po dekoracje z siana i sklejki. – Co roku przygotowujemy coś nowego, w tym roku hitem były renifery, które sprzedaliśmy wszystkie – mówiła Małgorzata Sumionka z Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu. Podczas gdy rodzice robili zakupy, dzieci na górnym piętrze Browaru mogły skorzystać z warsztatów robienia ozdób świątecznych oraz dekorowania pierników. Wziął w nich udział ze swoimi dziećmi również burmistrz miasta. – Zrobiliśmy jakieś serduszko, uszka renifery, staraliśmy się – mówił z uśmiechem Michał Majewski chwaląc inicjatywę organizacji kiermaszu, która jego zdaniem integruje mieszkańców i stwarza okazję do wspólnej zabawy i spotkania.

Kucharze podpowiadali

Pałeczkę pierwszeństwa na kiermaszu przejęli zdecydowanie kucharze, którzy na oczach widzów przygotowywali zupę rybną i brzadową oraz podpowiadali jak przygotować dobry zakwas buraczany do barszczu. Wtórowały im panie z Kół Gospodyń Wiejskich, które prezentowały swoje wypieki i dania z ryb. – Na Święta w kaszubskim domu muszą być przede wszystkim ryby i makowiec – podkreślała Lucyna Dera z KGW w Szymbarku, zdradzając jednak, że w jej domu obowiązkowym daniem jest jednak tradycyjny bigos. O umiar w przygotowywaniu potraw apelowała współorganizatorka Halina Rogińska. – Róbmy to, co lubimy i zjemy! Bo przecież po co mamy wyrzucać i marnować jedzenie? – mówiła szefowa stowarzyszenia Kościerska Chata.

 

ad

 

Komentarze