Gmina Somonino Rolnictwo

DOŻYNKI GMINY SOMONINO NA PLACU EKO FARMY W WYCZECHOWIE

Było wszystko jak każe tradycja. Msza święta, korony ożniwne, kołacze dożynkowe i dzielenie się chlebem. Jak na święto radości przystało towarzyszyła temu dobra zabawa. Nie popsuła nawet jej rzęsista ulewa i grad który runął na zebranych.

Po 18 latach gospodarzem tegorocznego święta plonów gminy Somonino było sołectwo Wyczechowo. Placu dla uroczystości dożynkowych udzieliła Eko Farma, która w tym roku obchodzi 25-lecie istnienia. Obok sceny stanęły jej maszyny rolnicze podkreślając charakter uroczystości.

Dożynki rozpoczęto mszą świętą polową odprawioną w intencji dziękczynnej za tegoroczne zbiory i w podziękowaniu za rolniczy trud. Po niej nastąpił drugi charakterystyczny moment – przekazanie bochna chleba wypieczonego z tegorocznego zboża przez starostów dożynkowych gospodarzom gminy: wójtowi Marianowi Kryszewskiemu i przewodniczącemu rady gminy Somonino Andrzejowi Sołtyskowi.

Jak tradycja każe

Starostami dożynkowymi byli Natalia Marszewska i Stanisław Szyca reprezentujący Eko Farmę.

– Przynosimy wam ten bochen chleba z tegorocznej mąki. Przyjmijcie go jako owoc trudu wszystkich rolników gminy Somonino. Dzielcie go sprawiedliwie aby starczyło dla wszystkich – mówił starosta dożynkowy.

W odpowiedzi zebrani usłyszeli od wójta Somonina Mariana Kryszewskiego:

– Chciałbym aby ten podział był sprawiedliwy. Choć wiemy, że dokonanie takiego nie jest zadaniem łatwym. Tym nie mniej będę nadal podejmował takie działania aby tak było.

Ów dożynkowy bochen został połamany i podzielony z obecnymi na uroczystościach. Pod sceną stanęły dożynkowe wieńce, a na nią weszła Orkiestra Dęta OSP w Kartuzach. Zdążyli zagrać jeden utwór… i lunęła ulewa.

Deszcz wzmagał się aby przerodzić się w nawałnicę gradu. Towarzyszyły temu silne podmuchy wiatru, a później grzmoty. Orkiestra musiała zejść ze sceny. Ci co mogli ukryli się pod dużym namiotem, którzy przezornie został postawiony przez organizatorów. Część stoisk zwinięto, ale na przykład Panie z KGW Sławki nie poddały się.

Ulewa nie straszna

Kiedy na zewnątrz lały się strugi deszczu pod namiotem rozkoszowano się grochówką przygotowaną dla publiczności dożynek. Po kilkunastu minutach ulewa ustała i wyszło słońce.

Zabawa dalej ruszyła swoim tokiem. Na scenie wystąpili „Mali Hopowianie”, a później „Next Music”. Rozegrano konkursy dla publiczności. Trwało wspólne biesiadowanie. Po południu w kierunku dożynkowego namiotu nadal licznie ciągnęli dobrej zabawy.

D. Tryzna

This slideshow requires JavaScript.

Komentarze