Wokół nas

Drogi asfaltowe po zimie. Jest bardzo źle.

Wśród wielu tematów ostatniej sesji sprawa dróg pojawiła się kilka razy. Radni mówili o nich w interpelacjach i w zapytaniach. Temat ten wywołany został też przez gościa sesji radnego powiatowego Grzegorza Brzoskowskiego.

Tematu tego nie było w programie obrad XXVII sesji. Pojawił się przy okazji interpelacji. Wywołał go przewodniczący Komisji Rewizyjnej Adam Dębski mówiąc o złym stanie drogi powiatowej w Czernikach.

– Na wysokości posesji państwa Piekarskich co roku robią się duże dziury, co roku są naprawiane, ale tak kiepsko, że problem ten regularnie powraca – głośno punktował.

Według niego stan tej drogi jest dowodem nieudolności Zarządu Dróg Powiatowych.

Odpowiadając mu wójt gminy Marian Pick wziął w obronę urząd i jego dyrektora Bogusława Skwierawskiego.

Opowiedział o zdarzeniu w Malikach Dolnych, kiedy niebezpieczne miejsce na drodze zostało zabezpieczone w ciągu pół godziny od jego telefonu. Jednak tak szybka reakcja ma miejsce jego zdaniem tylko wtedy, „kiedy jest bardzo niebezpiecznie”.

 

Na drogach jest źle!

Na tym „dobre słowo” włodarza gminy na temat dróg skończyło się. Dalej była tylko gorycz.

– Wszędzie jest zły stan dróg. Można tu mówić o drodze z Konarzyn do Starej Kiszewy, ze Starej Kiszewy do Liniewa, ale najtragiczniejszy odcinek to droga z Nowych Polaszek do Nowej Kiszewy. Jeżeli nie zabezpieczy się tej drogi w sposób trwały to jej zarządca będzie miał naprawdę poważne kłopoty – wymieniał Marian Pick.

dsc_0381

dsc_0383

dsc_0400

 

 

 

 

Komentarze