Wywiady

EKSTREMALNE DOŚWIADCZENIE Z ŻURAWINĄ

W Zieleninie i Dobrogoszczu odbyła się w tym roku czwarta edycja Festiwalu Żurawiny. Uczestnicy mogli spróbować samodzielnej wyprawy na torfowiska żurawinowe, a także przygotowania i degustacji potraw. Organizatorem wydarzenia już po raz kolejny było Kaszubskie Stowarzyszenie Agroturystyczne „Kościerska Chata”. Żurawina powszechnie zbierana jest na bagnach w kaszubskich lasach. Oprócz walorów smakowych, jest źródłem wielu witamin, które zapobiegają chorobom układu moczowego a także nowotworom. O promocji żurawiny opowiedziała nam szefowa stowarzyszenia Halina Rogińska.

Red.: IV Festiwal Żurawiny odbył się w nieco zmienionej formule niż dotychczas. Bo zabrakło konferencji naukowej?

Halina Rogińska: Trochę tak i trochę nie. Ponieważ tę wiedzę z konferencji przekazaliśmy w praktyce, podczas spotkania na torfowiskach w Zieleninie. Tam mówiliśmy jak się zachowywać na bagnach podczas zbierania żurawiny, jak i kiedy ją w ogóle zbierać i jak się zachowywać, żeby nie uszkodzić tych cennych siedlisk. Tak więc to była konferencja studyjna, a przy okazji wieczorem można było spróbować produktów z żurawiny i poznać nieco nowych przepisów. Była zupa żurawinowa, żeberka z żurawiną, pierś z kurczaka.

 Red.: Słyszałam, że w tym roku żurawina obrodziła?

H.R.: Obrodziła, ale na niektóre bagna w tym roku w ogóle nie można wejść, bo tak jest mokro. Mamy tyle wody, że naprawdę jest niebezpiecznie.

 Red.: Prawdę mówiąc, to o tej porze jeszcze nie powinniśmy zbierać żurawiny?

H.R.: Żurawinę powinno się zbierać po pierwszych przymrozkach. Ale jeśli będziemy czekać, to inni zbiorą ją już teraz za nas. Tak to się niestety odbywa, więc ludzie chodzą i kto pierwszy ten lepszy. Ja też już w tym roku byłam, choć przeżyłam mała adrenalinę, bo chodziłam po tym torfowisku jak po łóżku wodnym.

 Red.: To jak się zachować na bagnach?

H.R.: Trzeba być ostrożnym, nie można tu wpaść jak na boisko sportowe. Należy zachować się spokojnie, z uwagą. Najlepiej ubrać wysokie buty i jednocześnie pójść z kimś towarzyszącym, kto w razie potrzeby nam pomoże.

 Red.: Pani wraz ze stowarzyszeniem Kościerska Chata już od lat promuje żurawinę. Czy ona już wróciła do łask?

H.R.: Dawniej więcej jedliśmy żurawiny, bo żyliśmy naturalnie. Żurawina jest źródłem wielu witamin, przede wszystkim witaminy C, ale także witamin z grupy B i innych pierwiastków. Powinno się ją spożywać cały rok i tym samym zapobiegać wielu chorobom, w tym problemom z układem moczowym czy nowotworami.

Red.: Podczas Festiwalu co roku odbywa się rajd rowerowy. Od roku macie też Szlak Kaszubskiej Żurawiny?

H.R.: Tak, wiedzie on przez dwa powiaty: kartuski i kościerski. Rozpoczyna się w Kolanie, dalej wiedzie przez Wieżycę, Szymbark, Sikorzyno, Skorzewo i Owśnice, a dalej przez Łubianę prowadzi do Kościerzyny i Dobrogoszcza. Po drodze można się zatrzymać w lesie, odnaleźć torfowiska i pozbierać żurawinę.

Red.: Jak Pani ocenia, czy przez 4 lata organizacji Festiwalu, udało się Pani wypromować ten owoc?

H.R.: Nazywamy go naszym kaszubskim rubinem, bo on naprawdę taki jest. Zanim to wszystko zaczynałam, to miałam wielkie wątpliwości, ale dzisiaj, po 4 latach, patrząc w sklepach jakie produkty są z żurawiną, to jestem bardzo zadowolona. Moje ostatnie zaskoczenie to kiełbasa z żurawiną, bo nie wiedziałam, że nawet taki produkt można przygotować. I podobnych produktów mamy bardzo dużo. Od ubiegłego roku mamy w naszym powiecie piwo żurawinowe, które cieszy się niezłą popularnością.  Pamiętajmy, że żurawina to jest nasz skarb, który ma walory smakowe, a przede wszystkim prozdrowotne.

Red.: To jeszcze muszę zapytać o sposoby przyrządzania żurawiny na zimę. Jak z tego skarbu skorzystać?

H.R.: Oczywiście najprościej, to herbatka z żurawiną, która zapewni nam odporność. Ale możemy ją przyrządzić w sposób surowy,  gotowany, mrożony i pieczony. Żurawinę można dodać do wielu potraw mięsnych – żeberka, polędwiczki, piersi z kurczaka. Bardzo modny jest sos z chrzanu z żurawiną. Żurawina jest na pewno kaszubską królową wielu potraw. Dodatkowo, do sałatek stosujemy też suszoną żurawinę.

Najpopularniejsza pewnie jest ta ucierana na surowo? Pani ten produkt jako regionalny zarejestrowała w Ministerstwie Rolnictwa już kilka lat temu?

Tak, to żurawina ucierana w glinianej misce, czyli makutrze. Trzeba ją tak długo ucierać z cukrem, aż będzie gęsta. Do słoików kładziemy ją bez pasteryzowania.

Red.: Dziękuję za rozmowę.

H.R.:  Dziękuję.

Komentarze