Gmina Chmielno Inwestycje Wokół nas

CZY TO FUSZERKA BUDOWLANA, CZY JAKIŚ „KRYMINAŁ”?!

Spadające sufity, ślepe kominy, atrapy kanałów wentylacyjnych – takie usterki odkrywane są regularnie w działającym od 2 lat przedszkolu samorządowym w Chmielnie. To jedyny obiekt oświatowy przysparzający podobnych kłopotów władzom gminy. W pozostałych jest normalnie.

Na ostatniej sesji przygotowanie placówek oświatowych do roku szkolnego omawiała Barbara Kranc, pracownik magistratu.

Radni usłyszeli m.in. że liczba oddziałów praktycznie nie zmieni się bo co prawda ubyło klas, ale przybyło oddziałów przedszkolnych. Zainteresowanych szczegółami odesłała na szerokiego opracowania na stronach urzędu gminy.

Uwagę radnych i nie tylko w aspekcie przygotowań do roku szkolnego przykuło wystąpienie asystentki wójta Anny Byczkowskiej. Mówiła o przedszkolu samorządowym. To co usłyszeli na temat tej inwestycji „zjeżyło im włosy na głowach”. Okazuje się, że od dwóch lat urząd walczy z usterkami na tym obiekcie – kiedy jedna zostanie usunięta, zaraz wyłazi kolejna. W budynku już 2-krotnie odpadał tynk z sufitu, ale na szczęście w tym czasie nie było w feralnych pomieszczeniach dzieci. Obecnie poprawiany musi być system wentylacyjny.

Za to powinien być kryminał

Nieprzyjemny zapach skłonił władze gminy do przyjrzenia się wentylacji. Jak poinformował wójt Jerzy Grzegorzewski w ubiegłym roku przeprowadzono ekspertyzę budowlaną. Już ona wskazała na pewne nieprawidłowości. Przerażający obraz wyłonił się w wyniku kolejnej ekspertyzy – kominiarskiej połączonej z przeglądem kominów z drona.

– W instalacji wentylacyjnej odkryto sporo niedoróbek. Niektóre kratki wentylacyjne to atrapy i nie ma za nimi kanałów wentylacyjnych. Jednak nawet tam, gdzie kanały są, kończą się one na strychu, a nie, jak przewidywał to projekt budynku, ponad poziomem dachu. Na domiar złego zamontowano okna bez nawiewników. To skutkuje nieprzyjemnym zapachem w pomieszczeniach. Kominy są tylko jednostronnie otwarte, albo w ogóle ślepe. Mimo tego, po każdym większym deszczu budynek jest zalewany – skarżyła się Anna Byczkowska.

Gmina próbuje wyegzekwować od wykonawcy naprawę gwarancyjną. Wymaga to jednak wiele pracy, bo w firmie zmieniło się kierownictwo i nowe nie czuje się odpowiedzialne za grzechy starego.

Poza tym normalnie

Pozostałe placówki oświatowe nie są źródłem takich kłopotów. Drobne remonty – malowanie sal, wymiana podłóg, instalacja energooszczędnego oświetlenia przeprowadzono w każdej gminnej placówce oświatowej. Większe prace wykonano jedynie w szkołach w Borzestowie i Reskowie. W tej pierwszej palcówce ma być oddana do końca września ma być oddana nowa sala gimnastyczna z łącznikami, w których znajdują się dwie nowe klasy. Ta druga staje się szkołą trzyletnią z oddziałem przedszkolnym. Wymagało to poważnej przebudowy, a jeszcze gminę czekają kolejne nakłady – kosztem 50 tys. zł chce zbudować przy szkole plac zabaw.

MW

 

Szkoła Podstawowa w Borzestowie

Jak w innych szkołach przeprowadzono kosmetykę szkoły: pomalowano 5 sal lekcyjnych, w 2 klasach wymieniono podłogę. Koszt tych prac wyniósł ok. 30 tys. zł. Oprócz tego wymieniono tu instalacje: grzewczą, elektryczną i oświetleniową. To kosztowało 140 tysięcy. Największa inwestycja – budowa sali gimnastycznej trwa i ma się zakończyć do końca września. W ramach tej inwestycji już poszerzono wjazd do szkoły. Oprócz sali gimnastycznej budowane są łączniki, w których znajdą się m.in. dwie nowe klasy. Ta inwestycja to ponad 3 mln zł!

Szkoła Podstawowa w Reskowie

Szkoła w Reskowie została przekształcona. Od tego roku będzie ona realizować tylko nauczanie początkowe. Będą tu trzy klasy i oddział przedszkolny. Konieczny był zatem remont przystosowujący szkołę do młodszych uczniów. Kosztem 71 tys. zł wykonano tu remont łazienek, klatki schodowej i sali komputerowej. Docieplono poddasze i wymieniono jedno okno. W najbliższym czasie szkoła wzbogaci się o plac zabaw. Będzie on kosztował 50 tys. zł.

Komentarze