Wokół nas

Czy gminie grozi secesja Borowca?

W ubiegłym numerze pisaliśmy o uchwaleniu budżetu gminy Sulęczyno. Jako jedyny przeciwko był Łukasz Treder. Dziś chcemy pokazać dlaczego radny z Borowca podjął taką decyzję.

 

Można śmiało powiedzieć, że radny wyjątkowo dokładnie przygotował się do sesji budżetowej. Dzień wcześniej wręczył wójtowi gminy pismo, w którym przedstawia swoje stanowisko co do budżetu i środków dla jego sołectwa. Zostało ono odczytane na sesji przez przewodniczącego Rady Kazimierza Glinieckiego.

 

Remontujcie, albo…

W swoim liście radny pisze, że konieczność inwestycji wynika choćby z decyzji starostwa, które akceptując projekt budowlany pouczyło władze gminy, że „roboty budowlane należy rozpocząć nie później niż po upływie 3 lat od określonego w zgłoszeniu terminu ich rozpoczęcia”.

Jednak głównym powodem, dla którego należy podjąć prace jest fatalny stan drogi. Według radnego poważnie utrudniony jest przejazd drogą na wiosnę, jesień, zimą i po deszczach. Nie jest to tylko problem dla mieszkających w Borowcu kierowców. To także zagrożenie bezpieczeństwa. Drogą tą dojeżdżają też do wsi samochody służb ratowniczych – karetki pogotowia i wozy bojowe straży pożarnych. Spore kłopoty mają też kierowcy szkolnych autobusów, które nie są przystosowane do takiej drogi. List kończy stwierdzenie, że mieszkańców Borowca nic z Sulęczynem nie łączy poza drogą i podatkami. W gminie Stężyca mieszkańcy mają parafię, ośrodek zdrowia, i szkołę. Ze Stężycy również doprowadzono do wsi wodociąg. Jeśli zatem nie znajdą się pieniądze na remont „mieszkańcy jednogłośnie chcą przejść do sąsiedniej gminy, czyli do Stężycy”.

 

Komentarze