Inwestycje

Kartuzy. Otwarcie „małej obwodnicy” miasta wstrzymane.

 

Ulewy mocno „poturbowały” ul. Chmieleńską
Jej otwarcie przesunięto na 9 sierpnia.

Zaplanowane na poniedziałek 31 lipca otwarcie tej trasy zostało przesunięte o 10 dni. Powodem uszkodzenia jakie ostatnie ulewy poczyniły ze skarpami jezdni. Miejscami są one bardzo poważne, ponieważ drzemiące dotąd leśne strumyki zrobiły na nich wodospady. inwestor i wykonawca mają na pewno zagwozdkę .

Wszystkie media w tym tygodniu  „trąbiły” o oficjalnym otwarciu ul. Chmieleńskiej. A tu taki „ ząg. ”. Trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.  Ale na tą trasę mieszkańcy czekają już 4 lata więc poczekają jeszcze te kilka dni.

Fontanna tryskająca ze skarpy

Ulica Chmieleńska biegnie stokiem wzgórz opadających ku jeziorze. Przecina więc wszystkie naturalne cieki wpadające tu do Karczemnego .Mieszkańcy okolic wiedzą o nich i o bagienkach znajdujących się na ich drodze.

Wszystko było dobrze do czwartku. Może gdyby opady były słabsze to nic by się nie stało. Ale natura pokazała swoje oblicze, strumyki „odżyły” i rozorały skarpy jezdni. Na tych wyższych nawet  w piątek tryskały jeszcze fontanny wody. Ta pociągnęła za sobą;  ziemię ,piach, przeszła przez jezdnię  i rozmyła skarpy od strony jeziora.

Widać że koryto ją odprowadzające od strony lasu nie nadążało z taką jej ilością.
Być może jeden przepust na środku Chmieleńskiej nie jest wystarczający.

Tak jak na PKM- ce.

Skarpy traktu są miejscami wysokie na 5- 7 metrów. Miejscami są też wzmocnione matami a ich podnóża mają półmetrowe „fundamenty” z ażurowej betonowej kostki. Tam gdzie mat nie ma -„popłynęły” dosłownie.

Nawet na tych mniej wysokich obsianych trawą długotrwałe opady spowodowały osunięcie się ziemi. Przypomina to sceny ze szkód jakie ulewy poczyniły w lipcu roku 2016 na trasie PKM- ki.

Zrobiono tyle na ile pozwalały środki.

Wykonawca i zleceniodawca inwestycji na pewno mają teraz ból głowy „ co z tym zrobić ?”. Od próbujących „ogarnąć” szkody pracowników usłyszeliśmy,  że – tak to jest kiedy się tanio buduje. Skarpa przy ul. Kolejowej ma półtorej metra i cała pokryta jest kostką betonową. A tu są 4 razy wyższe i nic.

Wspomniano że te najwyższe skarpy powinny mieć inne nachylenie. Ale był brak terenu bo zaraz za drogą są już tereny Lasów Państwowych.

W piątkowe przedpołudnie ekipy podwykonawcy inwestycji montowały studnie systemu deszczowego. Może trochę za późno ?

Do tematu będziemy jeszcze wracać.

Dariusz Tryzna

Komentarze