Powiat kościerski Wokół nas Wywiady

NAWAŁNICA POMOGŁA W AKTYWIZOWANIU RYNKU PRACY – ROZMOWA

Ze Stanisławem Piesikiem, specjalistą ds. Funduszy Europejskich z Lokalnego Punktu Informacyjnego Funduszy Europejskich w Chojnicach rozmawia Dariusz Tryzna

Dariusz Tryzna: Prowadzicie cykl spotkań dla bezrobotnych. Czego dotyczą te spotkania?

Stanisław Piesik: Możliwości uzyskania wsparcia na podejmowanie i rozwój działalności gospodarczej ze wszystkich możliwych źródeł: z Urzędu Pracy, Lokalnej Grupy Rybackiej „Morenka” i od podmiotów prywatnych. Oprócz dotacji mamy też ofertę pożyczek preferencyjnych na rozwój małych i średnich przedsiębiorstw udzielanych przez Pomorski Fundusz Pożyczkowy.

DT: Mówi się, że sytuacja na rynku pracy na Pomorzu jest dobra. Jednak na południowych krańcach województwa jest chyba gorzej niż w okolicach aglomeracji.

SP: Rzeczywiście powiaty w południowej części województwa mają w porównaniu z aglomeracją wyższy stopień bezrobocia i na te tereny kierowane są różne projekty aktywizacji zawodowej. Jest to część województwa uznana za teren o niskim poziomie aktywności gospodarczej, dlatego tu są kierowane pieniądze unijne mające tę sytuację poprawić. W związku z tym dostępne są tu atrakcyjne kredyty na rozwój przedsiębiorczości i dobrze by było, żeby przedsiębiorcy z nich korzystali.

DT: Czy ludzie są zainteresowani tą ofertą? I co dokładnie mogą zyskać?

SP: Pracując w Lokalnym Punkcie Informacyjnym najczęściej mamy do czynienia z ludźmi w wieku do 40 lat, którzy chcą założyć własną działalność gospodarczą i szukają wsparcia na założenie firmy. Jest dostępne wsparcie na poziomie 20 tys. zł w Urzędzie Pracy i z tego trzeba w pierwszej kolejności korzystać. Jeśli potrzebne są większe kwoty to pojawia się problem. Dotacje w ramach Lokalnej Grupy Działania są przyznawane w ramach konkursu, więc nie są aż tak dostępne. Tu jest cała procedura i dostają najlepsi i nie natychmiast. Jeśli ktoś chce szybko pozyskać pieniądze, to pozostaje mu preferencyjna pożyczka, która moim zdaniem częstokroć jest lepszym rozwiązaniem, niż dotacja.

DT: Jaki wpływ na rynek pracy miała sierpniowa nawałnica? Zniszczyła ona przecież sporo infrastruktury, na przykład turystycznej. A turystyka to jedna z ważniejszych gałęzi gospodarki w naszych powiatach.

SP: Z mojego punktu widzenia nawałnica dała raczej pozytywny efekt. Duże zniszczenia to także jest dużo pracy przy ich usuwaniu. Ludzie widząc sytuację starają się podjąć działalność związaniem z usuwaniem skutków nawałnicy. Pytają o dofinansowania na zakup sprzętu, samochodów… Oczywiście są wielkie straty, ale ludzie widzą w tym szanse dla siebie. Prace przy usuwaniu szkód potrwają przecież co najmniej dwa lata.

DT: Dziękuję za rozmowę.

Komentarze