Gmina Sierakowice OSP Wokół nas

NAWAŁNICA DALEJ ZBIERA OFIARY

Choć od sierpniowej nawałnicy minął już ponad miesiąc, bilans strat wciąż jeszcze nie jest zamknięty. Ciągle pojawiają się informacje o kolejnych późnych skutkach kataklizmu. Niestety także i o ofiarach śmiertelnych.

Na ostatniej sesji Rady Gminy Sierakowice wójt Tadeusz Kobiela mówił o działaniach samorządu po nawałnicy: o pomocy rozdzielanej pomiędzy potrzebujących i tej, którą gmina otrzymuje z zewnątrz; o zniszczeniach i ich usuwaniu; o ludziach, którzy poświęcają wiele dla innych i tych którzy przy okazji nieszczęścia próbują wyłudzać nienależne odszkodowania. Powiedział też o ofiarach wichury. Na terenie gminy zmarły dwie osoby. Choć ich śmierć nastąpiła po nawałnicy, można je uznać za jej ofiary.

Umarł z żalu

Pierwszą z tych ofiar jest 80-letni mieszkaniec Gowidlina. W sobotę 12 sierpnia po ucichnięciu wiatru poszedł do swojego lasu, żeby sprawdzić, jakie szkody uczynił w nim żywioł. Chodził dość długo, bo i przez wiatrołomy trudno było się przedrzeć, i las miał w kilku oddalonych od siebie kawałkach. W końcu przyszedł do domu, usiał na krześle, rozpłakał się i umarł.

Zginął porządkując las

Kolejna ofiara nawałnicy zginęła 9 września. 39-letni mężczyzna w swoim lesie usuwał powalone drzewa. Jedno z nich mocno naprężone „strzeliło” podczas cięcia i przygniotło nieszczęśnika konarem. Choć strażacy z OSP Sierakowice pojawili się natychmiast i uwolnili przygniecionego, niewiele to pomogło. Wyciągnięty spod konaru mężczyzna zmarł w trakcie reanimacji.

MW

Komentarze