Gmina Dziemiany Kultura Wokół nas

NIEZWYKŁE UROCZYSTOŚCI KU CZCI BOHATERA

Rodzina Franciszka Skwierawskiego czekała na ten moment kilkadziesiąt lat… bo o działalności partyzanckiej po II wojnie światowej nie mówiło się głośno, potem brakowało woli i pieniędzy na upamiętnienie takich historycznych miejsc. Na kilka dni przed Dniem Niepodległości, w lasach koło Trawic – Turzonki w gminie Dziemiany, odsłonięto tablicę upamiętniającą żołnierza AK Franciszka Skwierawskiego.

W uroczystościach udział wzięły władze województwa i gminy, politycy, historycy oraz tłumy mieszkańców. Po odsłonięciu tablicy, w świetlicy wiejskiej w Kaliszu odbyła się promocja długo oczekiwanej książki pt. ”Konspiracja w gminie Dziemiany w latach 1939-1945”.

Zainteresowanie mieszkańców

Inicjatorem uroczystości były władze samorządowe Dziemian, które sfinansowały również wydanie wojennej monografii gminy. – Musimy pamiętać o naszej historii, bez tego, nie będzie nas – podkreślał w przemówieniu Leszek Pobłocki, wójt gminy Dziemiany. Potwierdziła to niezwykła frekwencja, jaka dopisała podczas promocji książki. Na sali wiejskiej w Kaliszu podczas spotkania z autorami zabrakło miejsc. – Książka jest naprawdę ciekawa, już ją kupiliśmy, szukamy tu nazwisk z naszej rodziny, a też sąsiadów – mówiła jedna z uczestniczek, Janina Sprawka. Historię konspiracji wojennej na terenie gminy Dziemiany opisali profesor Andrzej Gąsiorowski i dr Monika Tomkiewicz. Oboje przez długi czas podczas spotkania promocyjnego opowiadali o problemach konspiracji na Pomorzu oraz tragicznych konsekwencjach pomocy partyzantom, które spotkały wiele rodzin w gminie Dziemiany.

Trudna historia

Pomorze w 1939 roku zostało anektowane do III Rzeszy, oznaczało to zakaz mówienia po polsku i bycia Polakiem. – W takich warunkach tworzenie partyzantki było niezwykle trudne, ale udawało się, choć kończyło się często tragicznie – podkreślał prof. Andrzej Gąsiorowski. Podczas II wojny światowej prawie każda rodzina w gminie Dziemiany związana była z działalnością partyzancką. – Albo ktoś od nich był partyzantem albo po prostu pomagali partyzantom. To wiele bohaterskich rodzin jak Czapiewscy, Zabroccy, Pelplińscy, którzy zapłacili ogromną cenę – wymieniała dr Monika Tomkiewicz. W takich warunkach walkę o polskość prowadził na tym terenie Franciszek Skwierawski, żołnierz Armii Krajowej, którego hitlerowcy zamordowali w lasach w okolicy Trawic-Turzonki. – W rodzinie nie mówiło się za dużo o tym. Ja tylko słyszałam, że wujek walczył i zginął bohatersko – mówiła ze wzruszeniem bratanica bohatera, Zofia Rolbiecka, która odsłoniła tablicę upamiętniającą zasługi jej wuja. – Zaczynamy przywracać pamięć tych zdarzeń, tych osób i tych miejsc. Gratuluję Państwu takiej postawy – podkreślał w przemówieniu Mariusz Łuczyk, wicewojewoda pomorski.

Będzie dodruk

Książka pt. „Konspiracja w gminie Dziemiany w latach 1939-1945” zawiera informacje o losach oddziałów partyzanckich Gryfa Pomorskiego i Armii Krajowej na tym terenie oraz mieszkańcach, którzy im pomagali. – Jej wartością jest bogata szata graficzna, spisy nazwisk i prawda historyczna – wymieniał podczas promocji, recenzent książki prof. Bogdan Chrzanowski, dodając, że przeznaczona jest dla wszystkich: naukowców, historyków, mieszkańców i młodzieży. Wydano ją w 500 egzemplarzach, które w większości już zostały sprzedane. – Planujemy kolejne wydania, tym bardziej, że jej kupnem zainteresowane są też sąsiednie gminy – mówił Dariusz Turzyński, dyrektor Ośrodka Kultury w Dziemianach, gdzie dostępne są jeszcze ostatnie egzemplarze książki.

Ad

Zofia Rolbiecka, bratanica Franciszka Skwierawskiego

Cieszę się, że powstała książka o historii wojennej gminy, bo przynajmniej będę mogła się więcej dowiedzieć. U nas w domu dużo się o tym nie mówiło, tylko rodzice wspominali, że wujek tutaj bohatersko zginął. Cieszę się, że gmina angażuje się w upamiętnienie takich miejsc, to dla nas bardzo ważne.

Jolanta Czapiewska, mieszkanka gminy Dziemiany

Ja wiedziałam o tym miejscu, gdzie zginął Franciszek Skwierawski, chodziliśmy tam z harcerzami i zapalaliśmy znicze. Teraz dzięki książce dowiemy się wiele więcej. Dla mnie ważne jest to, że młodzież będzie mogła poznać teraz tę historię, bo świadkowie tamtych wydarzeń już odchodzą.

Monika Tomkiewicz i Andrzej Gąsiorowski, autorzy książki

To jest książka przeznaczona zarówno dla profesjonalnych historyków, jak i dla miejscowej ludności, która doskonale będzie odnajdowała tutaj miejsca, które zna, miejsca, gdzie w lasach stoją pomniki i tablice, a dotychczas nie wiele o nich było wiadomo. Mamy wrażenie, że żyjąc w takiej społeczności warto wiedzieć, co się działo w najtrudniejszym, jeśli chodzi o XX wiek, okresie, jakim była II wojna światowa.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Komentarze