Wokół nas

Prawie 1/3 budżetu to inwestycje!

Uchwalony na ostatniej ubiegłorocznej sesji budżet gminy Stara Kiszewa ma wybitnie proiniwestycyjny charakter. Zaplanowano w nim wydatki na poziomie 38 mln zł, w tym 11,6 mln zł na inwestycje.

Jak w wielu innych gminach wydatki będą większe od dochodów. Deficyt – 2,25 mln zł – zostanie pokryty kredytami. Zaplanowano zaciągnięcie ich na kwotę prawie 6,5 mln zł, tak, by pokryły tegoroczny niedobór oraz przypadające do spłaty w tym roku zadłużenie z lat poprzednich w kwocie 4,2 mln zł.

Za pół ceny

Odpowiedź na pytanie czemu gmina się zadłuża jest oczywista. Żeby zdobywać pieniądze! Największe gminne inwestycje w znacznej części finansowane są spoza budżetu gminy. Żeby jednak do nich doszło, samorząd musi zapewnić wkład własny. Potwierdza to analiza sposobu, w jaki finansowane są inwestycje: Oto dwie najpoważniejsze – rozbudowa sieci wodno-kanalizacyjnej w Konarzynach, Cięgardle, Olpuchu, Chwarzenku i Starej Kiszewie oraz powiększenie kiszewskiej oczyszczalni ścieków ma kosztować 5,7 mln zł. Ale gmina zapłaci tylko 3,1 mln zł. Reszta to dotacja z Regionalnego Programu Operacyjnego. Przebudowa drogi Stara Kiszewa – Bartoszylas ma kosztować 3 miliony. Jednak gmina wyda 1,1 mln zł. 1,9 mln zł będzie pochodzić z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Majstersztykiem „montażu finansowego” jest program edukacyjny „Nowoczesna edukacja szansą na lepszy start”. Kosztuje 680 tys. zł. 608 tysięcy pochodzi z RPO, a 72 tys. z budżetu państwa. Gmina nie płaci nic, ogranicza się jedynie do ogólnego nadzoru.

Komentarze