Wokół nas

PROTESTY PRZECIW NOWYM USTAWOM

This slideshow requires JavaScript.

Kraj-Region. Protesty przeciw nowym ustawom

4 dni wieców pod sądami

Protesty przeciw zmianom dotyczącym sądownictwa ograniczały się dotąd do największych miast. W terenie ich nie było widać. Tymczasem ostatnie uchwalone przez Sejm ustawy o ustroju sądów powszechnych oraz o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa stały się powodem jak dotąd największych w skali kraju protestów. Odnotowano je również w Kartuzach i Kościerzynie

Ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa przenoszą automatycznie wszystkich obecnych sędziów Sądu Najwyższego i członków KRS w stan spoczynku i pozwalają władzom wybrać nowy skład tych ciał. Protestujący postrzegają to jako zamach na niezawisłość systemu sądownictwa w Polsce i próbę uzależnienia go od władzy wykonawczej.

Protesty na Kaszubach

Protesty ogarnęły wiele miast. Przeciw ograniczaniu niezawisłosci sądów protestowano nie tylko w Kartuzach i Kościerzynie. Najliczniejsze protesty były oczywiście w Gdańsku i Gdyni, ale manifestacje odbywały się też w Wejherowie, Pucku, Chojnicach, Człuchowie, a nawet na Helu. Tam nie ma sądu, więc manifestujący zebrali się przed letnią rezydencją prezydencką.

4 burzliwe wieczory

Przez 4 dni wieczorami pod sądami zbierały się setki osób. Dominowały symbole żałobne – świeczki, konstytucja przewiązana krepą, klepsydry… Były też flagi – europejskie, polskie i kaszubskie. Protestujący domagali się od prezydenta „3 razy veto”. Mówili, że niezależność systemu sądowego od władz wykonawczych jest fundamentem demokracji zawsze, ale w szczególności w sytuacji, w której te władze mają tak silny mandat wyborczy, że mogą rządzić praktycznie bez żadnej kontroli opozycji. W Kartuzach wśród manifestujących pojawił się burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński. Była też członkini Nowoczesnej, która przypomniała słowa „Pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność (…) ustanawiamy Konstytucję”. Uznała, że reforma sądownictwa otwiera drogę do powrotu tych „gorzkich doświadczeń”.

Stanowisko prezydenta

Wszystko wskazuje, że protestujący osiągnęli swój cel. Przynajmniej w 2/3. Prezydent Andrzej Duda zapowiedział bowiem, że podpisze ustawę o ustroju sądów powszechnych, natomiast zawetuje ustawy o Sądzie Najwyższym Krajowej Radzie Sądownictwa.

– Ubolewam nad tym, że projekt ustawy o Sądzie Najwyższym przed jego złożeniem w Sejmie nie był mi przedstawiony jako Prezydentowi Rzeczypospolitej i że w związku z tym nie mogłem w tej sprawie odbyć konsultacji, tak jak i większość innych podmiotów zainteresowanych też konsultacji odbyć nie mogła. (…) Zdecydowałem o tym, że zwrócę z powrotem do rozpatrzenia Sejmowi, czyli zawetuję Ustawę o Sądzie Najwyższym, jak również Ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, albowiem Sejm doprowadził do tego, że są one ze sobą powiązane. Polska bardzo potrzebuje reformy wymiaru sprawiedliwości – jestem absolutnym zwolennikiem tej reformy, ale jestem zwolennikiem reformy mądrej, takiej, która zapewni dobre działanie wymiaru sprawiedliwości, i takiej, która zwiększy w Polsce poczucie sprawiedliwości. Ja jako prezydent czuję w głębi duszy, i to jest w związku z tym moja decyzja i moja odpowiedzialność, że ta reforma w tej postaci tego poczucia bezpieczeństwa i sprawiedliwości nie zwiększy – czytamy w oświadczeniu prezydenta opublikowanym na jego oficjalnej stronie prezydent.pl.

Komentarze