Wokół nas

Radni wbili gola burmistrzowi

Jednym z ciekawszych punktów obrad ostatniej sesji kartuskiej Rady Miejskiej była zmiana planu zagospodarowania przestrzennego rejonu dworca. Na wniosek radnego Jerzego Pobłockiego radni usunęli procedowanie uchwały z porządku obrad sesji.

Radni twierdzili, że odłożenie uchwały da im czas na dogłębne poznanie tematu. Wyrażali obawy, że przewidziane w planie miejsca postojowe dla autobusów zostaną utworzone kosztem obecnie istniejącego parkingu. Z kolei burmistrz uważał, że odwlekając decyzję radni utrudniają mu rozmowy z koleją, a tym samym wstrzymują rozwój miasta i gminy.

Dyskusja z osobistymi wycieczkami

Burmistrz nie wytrzymał. Wystąpienie radnego Pobłockiego „wyjaśnił” nieumiejętnością czytania planu ze zrozumieniem. Z kolei radni oskarżyli burmistrza o niechęć do podawania konkretów i wydelegowanie niekompetentnych osób na komisje, które przed sesją omawiały proponowane zmiany w planie.

– Nie każdy radny musi się znać na wszystkim. Chcemy rozmawiać. Chcemy wyjaśnień, odpowiedzi na nasze pytania. Tych nie otrzymujemy – powiedział radny Jerzy Pobłocki.

Gorąca wymiana zdań nikogo nie przekonała. Radni pozostali przy swoim zdaniu, burmistrz, przy swoim. Ostatecznie 16 radnych zagłosowało za zdjęciem punktu z porządku obrad, 2 wstrzymało się od głosu, a 1 był przeciwny.

W rozmowie z dziennikarzem Kuriera burmistrz zapewnił, że plan ie przewiduje likwidacji 70 miejsc parkingowych.

Sprawa planu została więc odłożona o miesiąc. W „meczu” burmistrz – radni ci ostatni są chwilowo górą. Tylko konia z rzędem temu, kto wie o co ten mecz się toczy. Bo przecież chyba nie o to, żeby zablokować możliwość budowy dworca…

Komentarze