Wokół nas

,,… Sukces jaki osiągnęliśmy nie byłby możliwy bez zgodnej pracy radnych…”

O budżecie i celach starosty na 2017 rok oraz o warunkach które umożliwią realizację tego wszystkiego z Alicją Żurawską Starostą Kościerskim rozmawiał Dariusz Tryzna Redaktor Naczelny KK.

 

Dariusz Tryzna: Budżet 2017 został zaakceptowany prawie przez całą radę. Wstrzymały się tylko dwie osoby. Czy to znaczy że jest wspólny front koalicji i opozycji w radzie?

Alicja Żurawska: Prawdą jest że w tej kadencji składało się tak że większość uchwał które były realizowane w 2016 podejmowana była jednogłośnie. Można więc powiedzieć że jest to stabilna rada. Uważam to za ogromny sukces naszego samorządu.

Opozycja zawsze ma prawo krytykować koalicje i patrzeć władzy na ręce. W tej kadencji tak się złożyło że opozycja jest bardzo wyrozumiała. Rozumie że jedziemy wszyscy na jednym wózku. Mamy Program Postępowania Naprawczego i dzięki owemu zrozumieniu realizujemy go rewelacyjnie. Trzeba powiedzieć jasno – mamy się czym chwalić. Tak jak na początku nikt nie dawał nam szans, tak dziś chodzimy z podniesioną głową.

Podkreślam jeszcze raz – uważam że jest to między innymi zasługa zgodnej współpracy wszystkich radnych.

To że podczas głosowania nad budżetem dwoje radnych z opozycji wstrzymało się, uważam za taki symbol. Mieli takie prawo i ja to szanuje. To mobilizuje do tego, żeby pracować jeszcze lepiej i jeszcze więcej. Mam nadzieję że uda nam się doczekać uchwały budżetowej która będzie podjęta jednogłośnie.

 

D.T W takim razie proszę o ocenę tegorocznego budżetu.

A.Ż.: Uważam że budżet na 2017 rok jest do zrealizowania. Dzisiaj jego założenia są takie, ale mam nadzieję że ostatecznie będzie on miał wyższe wskaźniki po stronie inwestycji. Jak widać  nie zamykamy się tylko w obrębie programu naprawczego. Chcemy iść dalej –  realizować inwestycje. Czy to w partnerstwie z gminami czy samodzielnie, sięgać po środki unijne.

W tegorocznym budżecie mamy zabezpieczoną kwotę 2,8 mln zł na realizację projektów drogowych które będziemy wykonywać wspólnie z gminami. Mamy też 600 tyś zł na oświatę w ramach RPO. Oceniam te projekty jako strzał w dziesiątkę. Dzięki nim będzie się wiele działo w naszych szkołach. Będą mieli co robić uczniowie i nauczyciele. Co więcej projekty te realizowane będą wspólnie z przedsiębiorcami i kościerskim rynkiem pracy.

Poza tymi dwoma obszarami mamy jeszcze 800 tyś zł przeznaczone jako wkład własny w projekty związane z pomocą społeczną. Tu też chcemy utrzymać wysoki poziom zaangażowania starostwa nie tylko w realizację zadań ustawowych ale i w dodatkowe programy na rzecz osób wykluczonych.

 

D.T.: W ubiegłym roku do budżetu nie trafiły środki ze sprzedaży majątku. Czy będzie Pani chciała realizować ten cel w tym roku, bo mowa jest o dodatkowych środkach?

A.Ż.: Tak. Jest to jedyny z celów niezrealizowanych w 2016 roku. Generalnie rynek nieruchomości w Polsce stanął. Jest mały ruch w interesie. Przedsiębiorcy którzy dysponują odpowiednimi środkami czekają na lepszy czas. Toczyło się wiele rozmów jeżeli chodzi o sprzedaż wysokiej i niskiej części internatu. Niestety nie udało się.

My oficjalnie nie chcemy pompować sztucznie budżetu tak jak wcześniej to bywało. Stąd nie umieściliśmy dochodów z tej operacji w budżecie na 2017.

Natomiast jeśli uda nam się zrealizować tą transakcję w tym roku to z automatu te środki będą nadwyżką w budżecie 2017 roku. Dlatego powiedziałam radnym że nie będziemy tutaj robić żadnych „ sztucznych tworów”.

My cały czas prowadzimy rozmowy w tej sprawie. W ubiegłym roku zaangażowanie zarówno zarządu, osób wspierających jak i pracowników w starostwie było na tym polu bardzo duże. Niestety powadzone wówczas negocjacje były niby dobre ale jak przyszło co do czego to nikt się nie decydował na kupno.

Bogatsi o ubiegłoroczne doświadczenie  w tym roku będziemy starać się temat doprowadzić do finału.

 

D.T.:  Skoro stawia Pani sobie  cele na ten rok, to co jeszcze chciała by Pani zrealizować w 2017?

A.Ż.: Są jeszcze sprawy sądowe dotyczące budynku przy ul 3 Maja 8a. Jak zapewne Pan wie budynek ten starostwo dzierżawi od osoby prywatnej. Umowa dotyczy 15 lat. Okazuje się, że zapisy w niej zawarte nie zostały przez druga stronę zrealizowane. Chodzi o metraż powierzchni. Wystąpiliśmy z ta sprawą do sądu i jesteśmy w trakcie sporu.

Wnioskujemy aby to sąd dokonał pomiaru i określił rzeczywisty metraż zajmowany przez starostwo. Ja nie mogę płacić za 1000 m2, których de facto nie ma. Uważam że jest to działalność nie zgodna z interesem powiatu.

Druga strona upiera się przy swoim i w tej chwili nie umiemy już rozmawiać ze sobą. Nie mniej jednak chciałabym tą sprawę jak najszybciej wyjaśnić. Może uda się w tym roku.

Następny problem który powinien być rozwiązany to sprawa podziału własności w „Stawiskach”. Do tego dorzucę jeszcze rozwiązanie problemu z holowaniem pojazdów. Jest to zadanie własne starostwa które przez wiele lat nie zostało uregulowane. Mowa o czasie od 2011 do 2014 roku. Tutaj tez jesteśmy w trakcie rozmów z firmą która aktualnie realizuje to zadanie. Niestety są tam kwoty sporne które trzeba uregulować. Druga strona chce 300 tys. zł. My uważamy że na to zadanie możemy maksimum przeznaczyć 150 tys. zł. Mam nadzieje że uda nam się porozumieć.

Problemy które tu wymieniłam są z rzeczy przeze mnie zastałych. To spadek z poprzedniej kadencji ale my chcemy je wyprostować bez krytyki tego co było wcześniej.

Chciałabym aby na koniec kadencji finanse powiatu były w jak najlepszym porządku.

 

D.T.: Dziękuje za rozmowę.

 

Komentarze