Inwestycje Powiat kartuski

TRUDNOŚCI Z REALIZACJĄ INWESTYCJI

Na niespotykane problemy natrafiają pomorskie samorządy przy realizacji inwestycji. Nie dość, że brakuje wykonawców, to jeszcze znacznie podrożały usługi budowlane. Brakuje też materiałów.

Przykładem może być kartuskie Powiatowe Centrum Zdrowia. We wtorek 17 października zakończył się przetarg na termomodernizację szpitala. Okazało się, że nie wpłynęła ani jedna oferta.

– Przetargu nie będziemy już powtarzać. Teraz będziemy zapraszać lokalne firmy do negocjacji. To są publiczne pieniądze i taka obowiązuje nas procedura. Jednak jaki będzie efekt tych rozmów, kiedy rozpoczną się prace i jaka będzie ich cena, tego dziś nie da się przewidzieć – powiedział nam Karol Góralski, prezes PCZ.

Podobny problem miała gmina Brusy. 4-krotnie bezskutecznie ogłaszała przetarg na modernizację przedszkola. I albo nie było wykonawców, albo żądali za swoją pracę cen znacznie wyższych od kosztorysowych.

Gmina Kartuzy ugięła się. Dwukrotnie powtarzany przetarg na ścieżkę w Gaju Świętopełka przynosił oferty wyższe od ceny zaplanowanej na tę inwestycje. W końcu Rada Gminy zdecydowała się powiększyć budżet inwestycji.

Związek Gmin Pomorskich zaniepokojony

Wiceprezes Zarządu Związku Gmin Pomorskich Andrzej Pollak informuje, że coraz częściej odbiera sygnały od samorządowców pomorskich o niemożności zrealizowania dawno zaplanowanych inwestycji z uwagi na drastyczny brak wykonawców. Jeszcze dwa lata temu do przetargu przystępowało kilkanaście podmiotów. Dzisiaj jest tak, że nie zgłasza się nikt, a jeśli ktoś się zgłosi, to cena jaką oferuje, znacznie przewyższa możliwości kontraktu.

– Tak nieszczęśliwie się złożyło, że w tym samym okresie zbiegły się fundusze na szczeblu krajowym, czyli głównie Program Infrastruktura i Środowisko, Regionalny Program Operacyjny oraz Program Rozwoju Obszarów Wiejskich. Spowodowało to nabory do przetargów w jednym czasie. Ponadto Program 500+ spowodował, że wiele osób zyskało środki na modernizację swoich zabudowań. Powoduje to, że na rynku jest duże zapotrzebowanie na usługi budowlane. Firmy nie mają wolnych terminów a kalendarz zamówień wypełniony mają na wiele miesięcy naprzód. Przekłada się to też na to, że znacząco wzrósł koszt pracownika, stąd znacznie wyższe ceny za usługi – informuje Andrzej Pollak, który sam zmaga się z podobnymi problemami, gdyż jest wójtem dynamicznie rozwijającej się gminy Nowa Karczma.

Na domiar złego…

Potwierdza to wypowiedź wójta Tadeusza Kobieli na ostatniej sesji na ostatniej sesji Rady Gminy Sierakowice.

– W tej chwili tyle jest robót, jest taki boom budowlany, że gminy nie są w stanie wyłonić wykonawcy. Nie ma rąk do pracy, a jeśli ktoś się znajdzie to żąda kwoty co najmniej o połowę większą od kosztorysowej wartości robót. Środki unijne nie zostały jeszcze skonsumowane nawet w połowie.

B. Mielnik

Czytaj więcej w naszym wydaniu papierowym z dnia 31.10.2017r.

Komentarze