Kultura

JAK TWORZYĆ ATRAKCYJNĄ AGROTURYSTYKĘ I CI KTÓRYM TO SIĘ UDAŁO

12 października cały PODR w Lubaniu „tętnił” pomorskim produktem agroturystycznym. Odbyła się konferencja i finał konkursu na „ Najlepsze gospodarstwo agroturystyczne”.

Do Lubania zjechali zajmujący się agroturystyką na terenie województwa pomorskiego. To do nich były skierowane prezentacje konferencji które przedstawili fachowcy: prof. Anna Górka z Politechniki Gdańskiej i Monika Kozłowska z PODR. Swoim doświadczeniem podzielił się również Grzegorz Kuliś właściciel gospodarstwa agroturystycznego z hodowlą alpak na Kaszubach.

Stymulują konkurencję

Drugą częścią czwartkowego spotkania była gala konkursu „Najlepsze gospodarstwo agroturystyczne”. W tym roku uczestniczyło w nim 21 obiektów z ośmiu powiatów. Zmierzyły się w dwóch kategoriach: gospodarstwo agroturystyczne w funkcjonującym gospodarstwie rolnym czyli typowej zagrodzie rolniczej oraz obiekty bazy noclegowej o charakterze wiejskim.

Uczestników konkursu oceniano pod kątem dziesięciu zagadnień. Punkty można było uzyskać za infrastrukturę techniczną i tą która wpływa na komfort gości, za urządzenia rekreacyjne i wyposażenie pomieszczeń. Ocenione były również usługi, które dotyczą komfortu gości i bezpieczeństwa ich pobytu. Punktowana była oferta kulinarna. Jury konkursu pod uwagę brała działania proekologiczne uczestnika konkursu jak również jak to określa regulamin „komunikatywność gospodarzy”. Jury mogło przeznaczać punkty uznaniowe za tradycyjne siedlisko wiejskie i produkcje rolną która ma miejsce w gospodarstwie.

Wyłonili najlepszych

Wśród zwycięzców kategorii gospodarstwo agroturystyczne znaleźli się Maryla i Józef Breza „Agro-Breza” z Nowego Karpna z gminy Lipusza. Drugie miejsce zajęła Teresa Wiącek „Pod brzozą” z Wandowa. Trzecie miejsce należało do Danuty Hinc „Zacisze” z Przechlewa. Wyróżnienia otrzymali Lidia i Józef Rudkowscy „Ranczo Dolidki” z Wandowa i Katarzyna Wróblewska „Willa pod lasem” z Tupadły.

W drugiej kategorii wystartowała Natalia Mejna prowadząca „Mejnówkę” w okolicach Borzestowa w gminie Chmielno. Choć jak sama przyznaje działalnością tą zajęła się stosunkowo niedawno. Wszystko zaczęło się za jej inspiracją, to ona „wciągnęła” w te działania męża.

– Zaczynaliśmy 5 lat temu, ale tak bardzo spokojnie, delikatnie, bo oboje pracujemy, a tę działalność traktujemy raczej jako hobby. W ubiegłym roku wzięliśmy się za to tak „na pełnej petardzie” i efekty już widać – zwierza się po dekoracji.

 

Robili to na tyle skutecznie, że komisja konkursu przyznała im drugie miejsce. Choć nagrody odbierała sama Pani Natalia to w wyprawie do Lubania towarzyszył jej również mąż.

 

Sponsorami nagród był PODR, ARiMR, PIR oraz WZRKiOR i firmy prywatne

D.Tryzna

Więcej zdjęć na naszym profilu na facebook’u.

Komentarze