Wokół nas

URODZAJ NA PETYCJE

Gmina Kartuzy wystosowała do marszałka list intencyjny w sprawie budowy II etapu obwodnicy Kartuz. Jednocześnie władze zachęcają mieszkańców do poparcia ich inicjatywy przez podpisanie się pod petycją.

Na ostatniej sesji rady miasta zaproszono Zbigniewa Jareckiego prezesa Kaszubskiego Związku Pracodawców, który przedstawił inicjatywę zbierania podpisów pod petycją o budowę OMT i Obwodnicy Żukowskiej. Jego wystąpienie zainspirowało Przewodniczącego Rady Andrzeja Pryczkowskiego do zgłoszenia podobnej inicjatywy.

– Sądzę, że powinniśmy jako radni podjąć inicjatywę i zacząć zbierać podpisy za budowę II etapu obwodnicy kartuz – powiedział Przewodniczący. – Jako biuro rady wydrukujemy formularz i prosiłbym abyśmy zbierali podpisy. W tej sposób wesprzemy Pana Burmistrza w drodze do marszałka.

Na razie zadeklarować swoje poparcie można w Urzędzie Miejskim, jednak już wkrótce mają zostać uruchomione inne punkty na terenie gminy. Chęć wsparcia akcji zbierania podpisów zadeklarowali też kartuscy radni.

O co chodzi?

II etap prac powinien obejmować wydłużenie obwodnicy w kierunku Prokowa i dalej do drogi 211 Kartuzy – Sierakowice. Dzięki temu obwodnica pozwalałaby ominąć centrum Kartuz samochodom jadącym z kierunku Sulęczyna (droga 228) i Sierakowic (droga 211) do Gdańska. Planowana droga okalająca Kartuzy od północy i wschodu będzie miała 9,8 km długości. Dla porównania gotowy już fragment obwodnicy ma niewiele ponad 2 km.

– Analiza natężenia ruchu drogowego w Kartuzach wykazała, że z trasy w kierunku Sierakowic korzysta ponad 13,5 tysiąca samochodów w ciągu doby. Znaczny ruch generują pojazdy wielkogabarytowe. Stwarzają one niebezpieczeństwo dla dużej ilości pieszych i rowerzystów. Na natężenie ruchu pojazdów w mieście narzekają także mieszkańcy, którzy nie mogą otworzyć wychodzących na ulice okien swoich domów – to głównie przez hałas i zanieczyszczenie spalinami. Niezadowoleni z nadmiernego zatłoczenia ulic są również sami kierowcy, nierzadko dojeżdżający do pracy do Trójmiasta, zmuszani do częstego oczekiwania w długich korkach – czytamy w liście.

Budowa konieczna

Ruch samochodów szybko rośnie. I etap obwodnicy zlikwidował problemy komunikacyjne w mieście jedynie w niewielkiej części. Z obwodnicy wciąż nie mogą skorzystać kierowcy jadący do Gdańska z kierunku Sierakowic. A analizy wskazują, że to jest największy z przepływających przez Kartuzy potoków pojazdów. Przekierowanie tych samochodów na trasę omijającą centrum miasta jest koniecznością związaną choćby z planowaną elektryfikacją linii kolejowej. Po zakończeniu prac ruch kolejowy w Kartuzach powinien się znacznie zwiększyć, a to znaczy, że przejazd kolejowy przez ul. Gdańską będzie znacznie częściej zamykany. Zatem bez obwodnicy skazani jesteśmy na gigantyczne korki.

Poważnym argumentem jest też zabytkowy charakter centrum Kartuz. Ochrona układu urbanistycznego centrum miasta uniemożliwia ewentualne poszerzanie tam ulic.

Co dalej?

Kiedy powstanie II etap obwodnicy – nie wiadomo. Potencjalny inwestor, czyli samorząd województwa twierdzi, że brakuje mu środków na tę budowę. Stąd pomysł „zdopingowania” go do szukania pieniędzy listem. Ma on wesprzeć burmistrza w rozmowach, jakie prowadzi na temat inwestycji. List wraz z zebranymi podpisami ma zostać przekazany marszałkowi województwa.

MW

Komentarze