Wokół nas

„Wietrzenie” wójta i Złote Gody

Tradycją gm. Nowa Karczma były zbiorcze uroczystości jubileuszowe Złotych Godów. Ale na życzenie seniorów, zmieniono to. Dziś wójt w doborowym towarzystwie odwiedza złote pary w mieszkaniach.
Rokrocznie, jak twierdzi wójt Andrzej Pollak, jubileusz ten świętuje powyżej 10 par. W tym roku było ich 14. Początkowo uroczystości odbywały się raz w roku i przybywali na nie wszyscy jubilaci.
– Kiedyś podczas takiej wspólnej uroczystości jeden z jubilatów zażartował, że do urzędu, czy GOK-u przyjechają wielokrotnie, ale jak wójt raz na te 50 lat się „przewietrzy” i odwiedzi seniorów, to dopiero będzie święto. Więc od kilku lat odwiedzamy złote pary w mieszkaniach – mówi wójt.
Razem z wójtem przyjeżdża przewodniczący rady, dyrektor GOK i miejscowy sołtys. Jak wszędzie jubilaci są dekorowani przyznawanym przez prezydenta medalem. Ale uroczystość nie ogranicza się do dekoracji. Są też kwiaty i drobne upominki, a przede wszystkim rozmowy. Ciekawe i dla młodszych członków rodzin jubilatów. Te wspomnienia rodziców, czy dziadków uświadamiają im jak wiele się przez te 50 lat trwania związku zmieniło.
Największą ze zmian jest sama procedura zawierania ślubu. Dawniej były to dwie odrębne uroczystości – cywilna i kościelna. Dziś po zawarciu konkordatu liczba ślubów cywilnych zmalała. Ale nie znikły one całkiem. Duża w tym zasługa pięknego położenia gminy. Do licznych znajdujących się tu domów weselnych przyjeżdżają pary z Trójmiasta, kraju, a nawet czasem z zagranicy. I wójt wyjeżdża z urzędu udzielać ślubu w plenerze – najczęściej nad jeziorem w pobliżu pensjonatu.

Komentarze