Samorząd Sponsorowane

Wywiad z wójtem gminy Somonino

Panie wójcie mijają 2 lata obecnej kadencji samorządu. Jakby ją Pan ocenił?

Myślę, że działania urzędu były ukierunkowane na przygotowanie stosownych projektów dotyczących różnych obszarów. W dalszym czasie trwają prace przy tym, uzyskujemy stosowne pozwolenia na budowę dotyczących realizacji np. kajakiem przez Pomorze czy projekt związany z termomodernizacją, czy dotyczący zagospodarowaniu dworca PKP. Przygotowujemy się do projektów związanych z poprawą jakości zaopatrzenia w wodę mieszkańców. Chcemy tutaj startować do dwóch różnych konkursów, na razie jest nam o tyle trudniej, że gmina Somonino jest dobrze skanalizowana i zwodociągowana. Musimy spełnić ten wskaźnik na terenach gdzie jest otulina lub park 90 osób przyłączeń na kilometr lub 120 poza obszarem chronionym, więc to jest trudne. Dożo mieszkańców jest zaopatrzonych w kanalizę, a są takie miejsca gdzie jest bardzo trudno osiągnąć taki wskaźnik, więc szukamy takich małych miejscowości, skupisk gdzie ten wskaźnik da się osiągnąć.

W tamtej kadencji oddaliśmy halę sportową w Egiertowie wraz z sześcioma pomieszczeniami. To były działania oświatowe. W międzyczasie została tez zakończona modernizacja stacji pitnej wody w Egiertowie. Został tam ogrodzony teren, wybita nowa studnia, zamontowany specjalny zbiornik.

Mówimy o inwestycjach, które zostały robione w okresie 2014-15?

Została rozpoczęta budowa sali gimnastycznej dla Borcza, prace trwają, zakładamy że zakończymy w terminie, a może nawet szybciej. Inwestowaliśmy też w infrastrukturę turystyczną. Powstała promenada w Ostrzycach, na ponad 1 km z miejscami do siedzenia skierowana na krajobraz jeziora. Widać, że to przełożyło się na zwiększoną ilość osób odwiedzających, mamy takie potwierdzenie z kwater agroturystycznych i od Punktu Informacji Turystycznej w Ostrzycach.  A tamtym okresie powstał park, który ukierunkowany jest dla tych którzy preferują wędkowanie, z dala od zgiełku, a bliżej żywej natury.

Samorządowcy narzekali, że minione dwa lata to okres trudny z tego powodu, że tych środków nie było i nie można było planować racjonalnie inwestycji, bo trudno było stwierdzić kiedy wejdą. W ostatnich miesiącach Urząd Marszałkowski stworzył kilka programów i znalazły się środki. Trzeba przyznać, że wśród beneficjentów tych środków w kilku projektach znalazła się gmina Somonino. Jakie pieniądze udało się pozyskać samorządowi Somonina  z tytułu tego pierwszego rozdania?

Oni rzeczywiście narastają się motywować do tego, żeby te środki w miarę jak najszybciej wydatkować w oparciu o szczegółowe zasady. Wiadomo, że wszystkich obszarów nie da się jednocześnie uruchomić. My staraliśmy się, aby obciążyć budżet gminy do projektów oświatowych.  Po raz 3 dla uczniów dla klas 1-6 i gimnazjum odstaliśmy dofinansowanie na poziomie 2,76 mln zł.

Są to zajęcia dla uczniów, które mają zaległości w nauce, rewalidowane, dla uczniów uzdolnionych, są tez warsztaty doskonalące dla nauczycieli, wyjazdy, więcej zadań praktycznych po to aby przełożyło się na umiejętności uczniów. Mamy złożony projekt na przedszkolach, jesteśmy po olejnych negocjacjach. Udało się nam tez uzyskać dofinansowanie z Ministerstwa Sportu na stadion w Goręczynie, wartość tego zadania wynosi 670 tys zł, a po przetargu 550 tys zł. 50% dofinansowania otrzymaliśmy z ministerstwa. Na razie trwają prace, pogoda nam sprzyja. Boisko to od wielu lat było główną bolączką mieszkańców, obwodu szkolnego. Myślimy że docelowo ta gruntowna przebudowa przyczyni się  do tego, że będzie dobrze wykorzystywana przez mieszkańców ale też przez uczniów szkoły.

Jeszcze 2 lata kadencji. Jakie tu widzi Pan plany? Wiem,  ze jest wieloletni plan inwestycyjny, pewne kierunki związane z realizacja inwestycji, rozwojem gminy. Co uważa Pan za najważniejsze w następnych latach? Trwają przymiarki do budżetu na rok 2017, jakie są tam najważniejsze sprawy?

Prace nad budżetem jeszcze trwają. To musi się ze sobą kumulować. Mamy taką strategię, że zbieramy pomysły od sołtysów, rady, czy pojedynczych mieszkańców. Analizujemy to i jeżeli znajdujemy możliwość dofinansowania i staramy się to ująć w nowym budżecie lub w trakcie roku. Jak mówiłem na początku tej kadencji: będę się starał zbierać środki na drogi. Było 30, potem 40, w tym roku już mamy 70 tys i chciałbym, żeby w tym roku ta kwota również się zwiększyła. Każdego roku udaje się nam przy pomocy gminnego przedsiębiorstwa remontowo – usługowego wykonać i naprawy i ułożenie właśnie asfaltu lub płyt YOMB. Myślę, że poprzez to ze postawiliśmy na rozwój tej spółki to robi to ona coraz sprawniej, coraz lepiej i przekłada się to na to, że poszczególne miejscowości mają zmodernizowane odcinki dróg.

Inny element związany jest ze stacjami pitnymi wody. Zostały nam właściwie dwie: w Starkowej Hucie i w Rybakach. Szukamy możliwości uzyskania dofinansowania. Na pewno 1 z tych zadań chcielibyśmy ująć. W zależności od tego, co mówi dany konkurs.

Inne zadania to kwestia związana z porządkowaniem własności dróg, bo to ogromny problem naszej gminy związany z porządkowaniem własności terenów.

Trzeci element to jest termomodernizacja. Nasza gmina zgłosiła w sumie 6 obiektów, przy szkole w Egiertowie, przy szkole w Goręczynie: przedszkole, OSP w Ostrzycach i Somoninie. Tam podjęliśmy stosowne działania żeby się dobrze przygotować się do tego działania pozakonkursowego. To będą ostatnie obiekty, jakie nam pozostały do termo zmodernizowania. Jeżeli będziemy gotowi to będziemy mogli podjąć działania, więc jest to ujęte w budżecie.

Kolejne działanie związane z kwestią zagospodarowania terenu przy PKP, czyli teren bezpośrednio przyegajacy do dworca. Budowa ścieżek rowerowych, połączenie bezpośrednie z Somonina do Ostrzyc czy Stężycy. W tym zakresie trwają nasze działania, spotykamy się między gminami.

Czyli są to ścieżki w ramach węzła?

Tak, będziemy się łączyć gminą Stężyca. Może to podnieść atrakcyjność jednej i drugiej gminy. Ważne, żeby turyści mieli różne możliwości. Są tez turyści, którzy ustawiają się pod typowe trasy rowerowe.

Wy zakończyliście już blok działań przestrzeni z oświaty?

Działania wójta były tylko na oświatę. Głównymi działaniami w budżecie były związane z oświatą ale za tym szły tez inne działania związane np. z modernizacją stacja uzupełniania wody czy podprawa w zakresie infrastruktury turystycznej, nowe szlaki, przewodniki, mapy. Z punktu widzenia turysty bardzo istotne. Uzyskaliśmy na Borcz dofinansowanie, jest to ostatnia szkoła gdzie budowana będzie hala. Ale powstają tam tez różne inne pomieszczenia. W ramach tych projektów doposażyliśmy wszystkie szkoły.

Czy powstała nowoczesna baza dla szkolnictwa gminnego? Czy reforma o likwidacji nie wypaczy tych inwestycji, nie dotknie w sposób negatywny?

Przed 2010 były główne środki na rozbudowy szkół. Nie wiem czemu nasza gmina z tego nie skorzystała. Ja starałem się zmodernizować te placówki jednocześnie obciążając budżet gminny. Poszliśmy w projekty, w popularyzację języka kaszubskiego… W tej chwili nie słyszymy głosy od mieszkańców, że coś jest nie potrzebne.
Jeżeli chodzi o ta nową reformę to my wpisaliśmy się w oczekiwania tej zmiany, bo przecie w Egiertowie zwiększyliśmy liczbę pomieszczeń i powstała hala. W Borczu powstała hala, 2 pomieszczenia lekcyjne, stołówka.

Myślę, że na razie jest za wrześnie żeby się ustosunkowywać. Widzę plusy, ale są tez minusy. Myślę, że najciężej będzie żebyśmy po drodze nie zgubili tego, co jest najważniejsze, czyli edukacja ucznia. Ja widzę, że na przestrzeni lat przy reformach było produkowanie nieodpowiedniego podręcznika. Chodzi tam o to, by było meritum wiedzy, co powinno być jego władzą przy rozwijaniu.

Możliwości finansowania uzależnione są od dochodów gminy. Jak to się kształtuje? Co jest podstawa dochodów dla gminy?

Tendencja od wielu lat jest taka, żeby podatki dla przedsiębiorstw były obniżane i my to podtrzymujemy, bo od 3 lat nie są podnoszone. Podobnie jeśli chodzi o środki transportu. Robimy to systematycznie, nie zawsze prasa to dostrzega. W najbliższym czasie mamy wrócić do studium rozwoju gminy, gdzie trzeba zmodyfikować pewne zapisy. Podejmujemy próby naprawy w  tych przepisach.

Przez gminę przechodzi K20 i droga wojewódzka. Czy jest w planach Gminy, które mogą zachęcić do lokalizacji tutaj?

Chcemy umożliwić mieszkańcom podjęcie decyzji o tym co chcą robić ze swoim terenem. W nowym roku chcemy rozpocząć ten proces. Mamy bardzo mało swoich terenów, co tez tworzy problemy. Na dzień dzisiejszy rozpoczęliśmy plany zagospodarowania przestrzennego dla części wsi Goręczyno, Hopowa, Borcz i Somonino.

Będąc na sesji słyszę uwagi radnych odnośnie spółek. Ile przez te 4 lata została zrobiona przestrzeń w tych drogach? Jak to wygląda w kontekście dróg gminnych? I co z tą nieszczęsną Kasztelańską?

Pokłosie stanowiska radnych wynika z głosów  w poprzedniej kadencji, gdzie bardzo mocno był akcentowany temat dróg, że tego nie powinna robić gminna spółka. Jak przyszedłem to spółka źle funkcjonowała, była źle doposażona. Starałem się to zmienić w poprzedniej kadencji. Myślę, że w tej chwili gdy na dana miejscowość przeznaczamy konkretne środki, w zależności od tego, jaką drogę preferują mieszkańcy: czy asfalt na stabilizacji cementowej, czy utwardzeniem tłuczniem bądź płytami. Mamy coraz więcej odcinków dróg zmodernizowanych, ale tez jest sporo do zrobienia. Staramy się każdego roku zwiększać środki na poszczególne sołectwa, bo one są najbardziej zainteresowane poprawą dróg.

Jako wójt staram się być odpowiedzialny za moje wszystkie 16 sołectw. Łatwiej mi to zrobić, gdy przedsiębiorstwo jest sprawne, dobrze działające. Ono przecież nie zajmuje się tylko drogami. Wszystkie sprawy związane z wycinaniem krzewów, naprawą przepustów, ubytków w drodze wykonują strażacy.

Kasztelańska to jest problem który się ciągnie od 30 lat. Próbujemy znaleźć racjonalne rozwiązanie. Gminy nie stać na tak duże zainwestowanie środków na odcinek 3 kilometrów. Musimy szukać rozwiązań pośrednich, poprzez zgłaszanie do projektów. W ty roku przystąpiliśmy do projektu, uzyskaliśmy ocenę pozytywną ale było za mało środków w stosunku do potrzeb. W tym roku otrzymaliśmy dofinansowania z schetynówki.

Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby on się łączył ze skrzyżowaniem w Kiełpinie. Proponowaliśmy mieszkańcom alternatywę wykonania tego technologią drogę typu rolnego. Byłoby taniej i szybciej. Bez kwestii szeroko rozbudowanej ulicy. W dalszym ciągu szukamy rozwiązań w tym temacie.

Rozwój gospodarczy gminy to trzeba brać pod uwagę tylko turystykę. Ludzie rozbudowują agroturystykę. Szlak kajakiem, może będzie więcej firm, usług. Czy w takim razie gmina ma wizję zwiększyć jeszcze bardziej potencjał w tym kierunku? Czy gmina chce się włączyć w trend?

Mamy rozwiązania. Różne tematy się pojawiały, chociażby oznakowanie tych naszych miejsc , zabytków. Powstały przewodniki, mapy. To miało na celu pokazanie ze w naszej gminie są ciekawe miejsca. Mamy program imprez kulturalnych,które ze sobą rywalizują. Mamy działania z promenadą, plażą w Goręczynie maja produkować różny watek. T tez było krytykowane z rożnych przyczyn. Nowy okres pokazuje, że powinno być więcej współpracy między gminami. Chcemy informować na zewnątrz, mamy lepsze oznakowania. Zbieramy nowe projekty, chcemy się połączyć z sąsiednimi gminami. Mamy przykład w zakresie fotowoltaiki, oświetlenia ulicznego. Dla mieszkańców nie jest ważne to jak daleko oddalone są od siebie atrakcje, a dla turysty już tak. Połączymy ścieżki rowerowe, szybkie przejazdy do gdańska.

Nasi mieszkańcy biorą aktywnie uczestniczą w różnego rodzaju działaniach grup lokalnych. Podejmują różne działania i to też przyczynia się do tego, że jesteśmy spostrzegani jako otwarci na turystykę.

Ostrzyce promocyjnie sobie poradzą, bo są już rozreklamowane. Wydaje mi się, że dzisiaj łoży się środki tam, gdzie już coś się dzieje. Czy jest jakaś wizja konkretnych dat jeżeli chodzi o te ścieżki rowerowe cze węzły?

Staramy się podejmować działania z uporządkowywaniem kwestii własności w tym zakresie, spełnić wymagania w zakresie tego by z węzła dostać dofinansowanie. Przy projektach zawsze są przeszkody i wolałbym nie podawać terminów, bo nie zawsze się to dobrze kończy. W tych działaniach potrzeba trochę spokoju.

Widać, że część radnych chce eksponować swoją pozycję. Czy dogadujecie się? Radni bardzo często maja swoje zdanie, swoje spojrzenie.

Trudno określić, to zależy od charakteru sprawy, która trzeba wdrożyć. Jest grupa radnych, która chce być bardziej widoczna, np. dla mediów, bo one to szybko wyłapują. Ja staram się patrzeć na problemy naszych mieszkańców i je rozwiązywać. Nie zawsze się to tu łączy. Każdy ma swój rozum, swoje spojrzenie. Ważne żeby radni sami działali, a nie 3-4 działają. Wójt stara się zapisać dla każdej miejscowości konkretne zadania. Myślę, że do tej pory przedsiębiorstwo gminne było negatywne przedstawiane.  A jeśli nie na przedsiębiorstwo to na wójta. Staram się mieszkańcom pokazać, że wójt musi mieć swoje narzędzia, tu jest to gminne przedsiębiorstwo. Pokazuję, że działa dobrze, że jest kontakt z wójtami innych gmin, jest wymiana doświadczeń. Są gminy, które chcą pozyskać podobną jednostkę.

W zeszłym roku zostało utwardzone 5 km dróg, pomijając te wyłożone płytami YOMB.

Taka jest funkcja wójta: musi być otwarty, ale musimy sobie zaoszczędzić pewnych złośliwości.

Okazało się, że oświata się sprawdziła. Rozbudowaliśmy kanalizę.

Pana system każdemu sołectwu dać w części to, o co prosi ma na celu danie wszystkim możliwość korzystania z budżetu.

Czuję się odpowiedzialny za wszystkie sołectwa. Musimy rozwiązywać problemy tych mieszkańców. Istotny elementem tej kadencji są drogi, ale poza tym są ważne inne elementy. W tym roku w Somoninie powstała nowa studnia z własnych środków. Stajemy na nogi, mamy w tym zakresie dobrego prowadzącego. Podstawówka jest remontowana.

Staramy się mówić mieszkańcom, że lampy muszę powstawać tam, gdzie są potrzebne. To się tez dzieje kosztem czegoś, bo jeżeli położymy więcej środków na lampy to gdzieś ich zabraknie.

Część radnych ukierunkowuje się tylko 1-2 miejscowości. Moim zdaniem to nie jest dobra droga. Trzeba wypracować całościowe spojrzenie.

Każdy pracuje i chciałby dojechać do pracy dobrą drogą.

Jest dużo pracy, która nie jest zauważalna. Reguluje się rzeczy, które nie były regulowane przez lata.

Od początku kadencji kumulizujemy drogi. Na razie jest 6, a mamy 16 sołectw. Widać ile jeszcze pracy przed nami. Sprawdzamy kto jest właścicielem dróg, cz skarb państwa czy gmina. Okazuje się, że drogi są od wojny a na mapie ich nie ma. Trzeba to uporządkować. Są   to takie nasze codzienne trudności.

Komentarze