Wokół nas

Znów daliśmy się zaskoczyć

Zima sobie o nas przypomniała. Obfite opady śniegu, śliskie drogi, silny wiatr i mróz dały się nam we znaki. I znów okazało się, że nie jesteśmy przygotowani do kaprysów aury.

Padający śnieg sparaliżował drogi. Nie można za to winy zrzucać wyłącznie na drogowców. Kilometrowe korki tworzyły się za samochodami, których właściciele zapomnieli o wymianie opon. Silny wiatr wiejący w porywach z prędkością do 80 km na godzinę nawiewał śnieg na drogi tuż po przejściu pługów.

W minionym tygodniu służby kilkukrotnie interweniowały przy kolizjach czy powalonych drzewach. W środę po południu doszło do kolizji samochodu osobowego i dostawczego na trasie Somonino-Egiertowo, wieczorem w Łapalicach drogę zablokował tir, który wpadł w poślizg. Około godz. 22 w Stężycy samochód dostawczy uderzył w betonowy słup. W czwartek rano strażacy z OSP Sierakowice interweniowali przy zderzeniu dwóch samochodów w Migach. Szczęśliwie w żadnym ze zdarzeń nikt nie ucierpiał. Zakorkowana była Kościerzyna. W związku z wichurą strażacy od poniedziałkowego popołudnia interweniowali siedmiokrotnie w gminach Karsin, Nowa Karczma, Liniewo, Kościerzyna i Dziemiany. Głównie zgłoszenia dotyczyły usunięcia konarów i drzew z jezdni. W powiecie kartuskim strażacy interweniowali w Stężycy. W Borowym Lesie strażacy z Gowidlina pomagali w przetransportowaniu chorego do karetki, a później pomagali wydostać się z zawianej drogi ciągnikowi siodłowemu volvo. Strażacy z Czeczewa z zaspy wyciągali forda focusa.

Komentarze