Wokół nas

Zrzeszeńcy z naszych powiatów z wyróżnieniami

Region.Jubileusz ZK-P
W oczach wyróżnionych
W pierwszym listopadowym numerze Kuriera Kaszubskiego zamieściliśmy relację z obchodów 60-lecia Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Dziś powracamy do tematu.

Oddajemy głos zrzeszeńcom. Zapytaliśmy działaczy, wyróżnionych pamiątkowymi dyplomami o wrażenia z uroczystości.

Wspaniała atmosfera
Wszyscy podkreślają niepowtarzalną atmosferę uroczystości. Działacze ZK-P to społecznicy zazwyczaj udzielający się w wielu organizacjach. W Europejskim Centrum Solidarności spotkali się ludzie współpracujący w ramach wielu różnych organizacji – dobrzy znajomi, często przyjaciele.
– Byłam zaskoczona rodzinną atmosferą. Po inaugurującej uroczystości mszy św. przeszliśmy do ECS. Byam zaskoczona ilu znajomych tam zobaczyłam. Przybyli tu ludzie ze wszystkich oddziałów zrzeszenia, często w regionalnych strojach. Były znakomite występy zespołów regionalnych, w historycznej Sali BHP przygotowano poczęstunek. Wśród częstujących były panie ze Zgorzałego ze swymi znakomitymi wyrobami – mówi Krystyna Mach członek Zarządu zrzeszenia z Nowej Karczmy, a poza tym sołtys, radna i przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich.
– Bardzo miłe, że nasze działania zostały dostrzeżone i uhonorowane – dodaje Mirosław Ugowski – Pracując nikt z nas nie liczył na jakieś honory z tego tytułu. To naprawdę duża satysfakcja. Dla mnie szczególna, bo jestem ustępującym prezesem i jest to jakby podziękowanie za moją pracę.

Dyplomy za…
Uhonorowani zazwyczaj są skromni. Krystyna Mach uważa wręcz, że ją wyróżniono… dla zachowania proporcji.
– Myślę, że władzom zrzeszenia chodziło o to, by wśród wyróżnionych znalazo się parę osób w strojach regionalnych. No i wybrali mnie – mówi.
Mirosław Ugowski wie, że dostzeżono jego działania promujące grę w Baśkę. Jest to element naszego dziedzictwa kulturalnego, a przy okazji i promocja Pomorza. Deklaruje, że choć przestał już kierować oddziałem nie zamierza wycofywać się z pracy w Zrzeszeniu.
– Baśka zabierała mi tyle czasu, że na inne obowiązki przewodniczącego już go za wiele nie było.
Na pewno jednak działam dalej. Teraz, po uzyskaniu dyplomu nawet nie wypada mi się wycofać.

Nie tylko świętowanie
Uroczystości jubileuszowe skończyły się. Teraz jubileusze czekają kolejne oddziały Zrzeszenia. Ale poza świętowaniem jest jeszcze praca. Ta codzienna w oddziałach, a także ta nadzwyczajna związana z trwającą kampanią wyborczą. Już wkrótce zrzeszeńcy wybiorą nowego przewodniczącego. Oznacza to, że muszą poważnie zastanowić się nad programem działania na najbliższe 5 lat.

Komentarze